Skomplikowana struktura wewnętrzna Belgii sprawia, że także na gruncie bezpieczeństwa i walki z terroryzmem jedność kraju jest fikcją. Choć trzeba przyznać, że – poza zamachami na Muzeum Żydowskie w Brukseli – w samej Belgii nie było ataków terrorystycznych. To ważne, ale fakt, że zagnieździli się tu islamscy terroryści, jest co najmniej niepokojący.
Belgia formalnie dzieli się na trzy regiony: Flandrię, Walonię i region stołeczny Brukseli. Poza rządem federalnym istnieją rządy i parlamenty regionalne. Między tymi różnymi strukturami trwa ciągła walka o władzę, wpływy i większy budżet. Ten skomplikowany system przekłada się na funkcjonowanie organów państwa, w tym policji. To właśnie brak koordynacji i wymiany informacji między policjantami walońskimi a flamandzkimi wpłynął na błędy w sprawie pedofila mordercy Marca Dutroux. Skandal stał się impulsem do reformy policji, którą przeprowadzono w 2001 r. Teraz służba ta dzieli się na policję federalną i lokalną. W samej Brukseli jest sześć różnych wydziałów policji.