Nie ma co liczyć na choć złudzenie porozumienia czy nawet cywilizowanej debaty” z naszymi przeciwnikami, pisze na łamach „The New York Review of Books” Finan O’Toole. „Ich nieprzejednana nienawiść przynosi swego rodzaju wyzwolenie”. Z lub od czego? „Nadziei na pojednanie”, którą należy porzucić jako „niepożądany bagaż, nieosiągalny ideał i pragnienie, którego zaspokoić nie sposób”. Trzeba pogodzić się, że po drugiej stronie stoi „mniejszość, która zrobi wszystko, by poniżyć, zdeptać i zniszczyć”. Joe Biden – przekonuje O’Toole – nareszcie może i powinien zerwać z fikcją jednoczenia obywateli. Zgody nie będzie!
Dlaczego w ogóle powinno nas interesować, co w piśmie intelektualnej elity Ameryki pisze irlandzki krytyk książkowy? Bo chyba i my w Polsce możemy się w tych argumentach przejrzeć. I to z więcej niż jednego powodu. Manifest O’Toole’a, wymierzony przeciwko złudzie politycznej zgody, z pewnością przyjęłoby jak swój wielu liderów opinii po obu stronach sporu politycznego w naszym kraju. To po pierwsze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.