Precz z pojednaniem. Co dla polityki oznacza radykalizm liberalnego centrum [OPINIA]

polityka
politykaShutterStock
27 kwietnia 2021

Nie ma co liczyć na choć złudzenie porozumienia czy nawet cywilizowanej debaty” z naszymi przeciwnikami, pisze na łamach „The New York Review of Books” Finan O’Toole. „Ich nieprzejednana nienawiść przynosi swego rodzaju wyzwolenie”. Z lub od czego? „Nadziei na pojednanie”, którą należy porzucić jako „niepożądany bagaż, nieosiągalny ideał i pragnienie, którego zaspokoić nie sposób”. Trzeba pogodzić się, że po drugiej stronie stoi „mniejszość, która zrobi wszystko, by poniżyć, zdeptać i zniszczyć”. Joe Biden – przekonuje O’Toole – nareszcie może i powinien zerwać z fikcją jednoczenia obywateli. Zgody nie będzie!

Dlaczego w ogóle powinno nas interesować, co w piśmie intelektualnej elity Ameryki pisze irlandzki krytyk książkowy? Bo chyba i my w Polsce możemy się w tych argumentach przejrzeć. I to z więcej niż jednego powodu. Manifest O’Toole’a, wymierzony przeciwko złudzie politycznej zgody, z pewnością przyjęłoby jak swój wielu liderów opinii po obu stronach sporu politycznego w naszym kraju. To po pierwsze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.