Ile starej Ukrainy w prezydencie Poroszence

Petro Poroszenko. Fot. EPA/SERGEY DOLZHENKO
Petro Poroszenko. Fot. EPA/SERGEY DOLZHENKOPAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
26 maja 2014

Zwycięstwo lidera Solidarności daje nadzieję na kompromis Kijów-Moskwa i modernizację państwa

Zarówno dla Zachodu, jak i Rosji Petro Poroszenko jest wyborem optymalnym. Jeszcze przed obaleniem Wiktora Janukowycza w Kijowie spekulowano, że może być premierem, który ostudzi nastroje rewolucyjne i doprowadzi do kompromisu między Majdanem a administracją prezydenta przy ul. Bankowej.

Jak mówił DGP były doradca Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RNBO) Taras Berezoweć, dla Kremla Poroszenko jest jedną z nielicznych akceptowalnych osób nowej władzy. To efekt m.in. dobrych stosunków z dawnym pośrednikiem w handlu gazem między Moskwą a Kijowem Dmytrem Firtaszem. Dla Zachodu takie kontakty to również zaleta. Dają one bowiem szansę na zakończenie rebelii w Zagłębiu Donieckim. Jednak to, co dziś jest uznawane za zalety Poroszenki, jutro może stać się początkiem powrotu do fasadowej demokracji oligarchicznej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.