Jerzy Stępień: Po 4 czerwca nie było już odwrotu

Jerzy Stępień, prawnik, były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Jerzy Stępień, prawnik, były prezes Trybunału KonstytucyjnegoDGP
6 czerwca 2011

Głosując w wolnych wyborach, naród po raz pierwszy wypowiedział się jako suwerenna całość.

Jeszcze przed rokiem Lech Wałęsa ostrzegał, że nie powinniśmy nadmiernie podkreślać wagi wyborów 4 czerwca 1989 r. i tym samym przeciwstawiać tego dnia bardziej znaczącej dacie 31 sierpnia 1980 r. Uważał, że może to przesłonić blask porozumień sierpniowych, których symbolem stała się brama Stoczni Gdańskiej. A przecież to porozumienia sierpniowe otworzyły drogę do wolności, wprawdzie nie prostą, prowadzącą przez dramat stanu wojennego i jego ofiary, ale jednak tak naprawdę wszystko wówczas się zaczęło.

Tak było jeszcze przed rokiem, bo wczoraj podobne akcenty w publicznych wypowiedziach przywódcy „Solidarności” już się nie pojawiały. Powoli wszyscy dojrzewamy do zrozumienia znaczenia daty 4 czerwca w naszej najnowszej historii. Strajki na Wybrzeżu, a następnie w całej Polsce, były rzeczywiście zdarzeniem niezwykłym, cały świat wstrzymał wówczas oddech, wiadomo bowiem było powszechnie, jakimi metodami zwykli byli bronić swoich pozycji komuniści. Stan wojenny wpisywał się bez reszty w logikę postępowania władzy w obozie sowieckim, wydawał się być tylko taktycznie odłożoną w czasie reakcją na zachowanie buntowników, których w tej części Europy w poprzednich latach nigdy przecież nie brakowało. 13 grudnia wszystko zatem wracało w utarte koleiny. Forma tego powrotu była wprawdzie inna niż zwykle, ale już sama możliwość ewentualnej pomocy ze strony bratniej armii rozstrzygała wszelkie wątpliwości i kasowała wszystkie znaki zapytania. Jednak trzeba przyznać, że sierpień '80 wnosił nową jakość postępowania rządzących spod znaku sierpa i młota, nikt przecież wcześniej nie słyszał, aby władza rozmawiała z buntownikami, a nawet zawierała z nimi jakieś porozumienia. Najnowsza historia dostarczyła aż nadto dowodów na poparcie głoszonej niegdyś przez Władysława Gomułkę prostej prawdy: władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.