Jan Winiecki: Miękka siła, czyli bezsilność Europy

Jan Winiecki, ekonomista, członek Rady Polityki Pieniężnej
Jan Winiecki, ekonomista, członek Rady Polityki PieniężnejDGP
25 marca 2011

Polityka Unii, która miała być alternatywą dla twardej Ameryki, przynosi same porażki.

Kilka lat temu pewien amerykański politolog wymyślił termin „miękka siła” (soft power), definiując w ten sposób wielką, jego zdaniem, siłę oddziaływania Unii Europejskiej na świat zewnętrzny. Miała to być siła perswazji, zachęt i przykładu. W stosunkach międzynarodowych zastąpić miała twardą siłę militarną i polityczną Stanów Zjednoczonych (hard power). Koncepcja miękkiej siły przekonała amerykańskich lewicowców. Ale nikogo innego.

Posłużę się dwoma przykładami. Pierwszy dotyczy intelektualno-politycznego szwindlu zwanego „globalnym ociepleniem spowodowanym przez człowieka”. Unia na kolejnych światowych spędach forsuje działania, które już zaczynają przynosić jej krajom szkody ekonomiczne, a nie dają efektów, nawet w walce z ociepleniem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.