Żołnierze US Army zabijali dla zabawy

10 września 2010

Zbrodnia, o którą oskarżonych jest dwunastu amerykańskich żołnierzy, rujnuje wizerunek USA w oczach Afgańczyków znacznie bardziej niż 90 tys. stron wojskowych raportów ujawnionych niedawno przez WikiLeaks.

„Amerykańscy chłopcy” z elitarnej drugiej dywizji piechoty stworzyli drużynę zabójców, która specjalizowała się w strzelaniu do cywilów. Z zeznań świadków wynika, że robili to dla zabawy. Zbierali też trofea swoich polowań – były nimi odcięte palce ofiar. Sprawę ujawnia wydawany za pieniądze Pentagonu magazyn „Army Times”. Jeśli prokurator udowodni winę, oskarżonym grozi nawet kara śmierci.

25-letni sierżant Calvin Gibbs to wzorowy i zaprawiony w boju żołnierz. Służył w oddziałach bojowych w Iraku. Później trafił do matecznika talibów – Kandaharu, do bazy Ramrod. Oprócz patroli miał jeszcze jedną pasję. Lubił zabijać. To właśnie on wpadł na pomysł, by powołać do życia kill team – drużynę do zabijania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.