Dziennik Gazeta Prawana logo

Co rosyjski zabójca robił w Warszawie? "FSB wie, że jest tu łatwo działać"

Jarosław Stróżyk
Jarosław StróżykPAP Archiwum / Leszek Szymański
19 lutego 2020

- Jeżeli służba wybiera miasto na przygotowanie operacji, to ma je sprawdzone, wie, że tam jest łatwo działać - mówi gen. Jarosław Stróżyk, który służył m.in. w Służbie Wywiadu Wojskowego, w latach 2010–2013 był zastępcą szefa Zarządu Wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli

Dziennikarze śledczy z organizacji Bellingcat wykazali, że morderca Gruzina czeczeńskiego pochodzenia Zelimchana Changoszwilego, który został zabity w sierpniu w Berlinie, był powiązany z rosyjskimi służbami specjalnymi. Tuż przed wyjazdem do Berlina spędził dwa dni w Warszawie, gdzie wizytował m.in. pałac w Wilanowie. Jak pan to skomentuje?

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.