Prezydent USA Franklin Delano Roosevelt próbował podporządkować sobie Sąd Najwyższy. Z innym skutkiem niż finał wojny rządu z sądami w Polsce.
Przyjąłem tę propozycję jak odpowiedź na modlitwę dziewicy – powiedział prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. W taki sposób zareagował na plan obezwładnienia Sądu Najwyższego, który na początku 1937 r. podsunął mu jego prokurator generalny Homer Cummings.
Szef państwa – kaleki, pozornie trzpiotowaty – był w istocie bezwzględnym graczem, który odniósł właśnie gigantyczny sukces. W wyborach prezydenckich 5 listopada 1936 r. otrzymał 60,8 proc. głosów. Jego republikański rywal Alfred Landon – zaledwie 36,6 proc.