Pracownicy korporacji wiedzą, że zmiany na stanowiskach kierowniczych dokonywane są w nich zwykle jesienią lub wiosną – zanim wejdzie w życie kolejny budżet roczny czy półroczny.
Ale polityka ma swój rytm, a raczej arytmię. Długofalowo podporządkowana jest wygraniu wyborów, ale krótkookresowo konieczne są doraźne zmiany. Polityczne roszady w gabinetach są więc wypadkową wizji szefa ugrupowania, interesów frakcji w partii i skuteczności ministrów.
Sygnały są często tak sprzeczne, jak sprzeczne są interesy różnych skrzydeł wewnątrz formacji i interesy tych, którzy mają odejść, oraz tych, którzy mają zostać. To powoduje, że dziennikarze polityczni są w sytuacji, że im więcej wiedzą, tym wiedzą mniej. I tak jest i teraz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.