Reklama

Jeszcze w czwartek ma zebrać się komitet organizacyjny partii. Zjazd założycielski zaplanowano na 3 marca.

Nawalny, który na przestrzeni minionego roku kilkakrotnie zainicjował duże protesty polityczne w Rosji, wskazał w oświadczeniu, że udało mu się stworzyć "realny ruch polityczny z rozgałęzioną siecią w regionach". Ruch ten wykracza poza ramy partii politycznej, niemniej potrzebne jest, by istniał "mechanizm udziału w wyborach", zwłaszcza regionalnych - wskazał polityk. Nazwał stronnictwo, o którego rejestrację się ubiega, "partyjnym skrzydłem wielkiego ruchu narodowego".

Nawalny przypomniał, że od 2012 roku próbował zarejestrować swoje stronnictwo i podkreślił: "podjęliśmy dotąd sześć prób".

W lutym 2014 roku Partia Postępu została wpisana do ogólnokrajowego rejestru partii politycznych. Jednak już w kwietniu następnego roku ministerstwo sprawiedliwości cofnęło jej rejestrację. Uznało bowiem, że Partia Postępu złamała prawo, które nakładało na nią obowiązek zarejestrowania swoich oddziałów w ponad połowie regionów Federacji Rosyjskiej w ciągu pół roku od wpisania jej do rejestru.

Cofnięcie rejestracji uniemożliwiło opozycyjnemu ugrupowaniu wzięcie udziału w wyborach regionalnych we wrześniu 2015 roku i parlamentarnych w grudniu 2016 roku.

W ostatnich tygodniach Centralna Komisja Wyborcza wykluczyła Nawalnego z udziału w wyborach prezydenckich w Rosji marcu 2018 roku. Komisja powołała się na ciążące na opozycjoniście wyroki sądowe. Decyzja ta przekreśliła plany wyborcze, które Nawalny ogłosił jeszcze pod koniec 2016 roku. W ciągu minionego roku opozycjonista agitował na rzecz swej kandydatury, organizując swoje sztaby i zwołując wiece w wielu regionach Rosji.

Po decyzji CKW Nawalny wezwał do bojkotu marcowego głosowania, w którym jego zdaniem nie będzie realnej konkurencji dla walczącego o kolejną kadencję prezydencką Władimira Putina.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)