Już w styczniu bieżącego roku grecki Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o ekstradycję wszystkich ośmiu żołnierzy. Wówczas Turcja zażądała ponownego procesu, a szef tamtejszej dyplomacji Mevlut Cavusoglu ostrzegał, że Ankara podejmie w odpowiedzi niezbędne kroki, w tym o unieważnieniu dwustronnej umowy o readmisji migrantów obowiązującej z Atenami.

Ośmiu wojskowych - dwóch majorów, czterech kapitanów i dwóch sierżantów - wylądowało 16 lipca 2016 roku wojskowym śmigłowcem w Aleksandrupolis w Grecji kilka godzin po ogłoszeniu przez władze Turcji, że podjęta przez część armii próba zamachu stanu zakończyła się niepowodzeniem. Po wylądowaniu złożyli wnioski azylowe, motywując je obawami przed zagrożeniem ich życia w Turcji.

Ankara nazywa ich zdrajcami i oskarża o próbę obalenia konstytucyjnego porządku i rozwiązania parlamentu oraz porwanie śmigłowca i próbę zabicia prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

Reklama

W czwartek grecki prokurator podkreślił, że nie pojawiły się żadne nowe znaczące dowody przeciwko mężczyznom. W styczniu sędziowie argumentowali, że w Turcji wojskowi ci nie mogą spodziewać się uczciwego procesu. Sąd uznał, że ekstradycja jest niemożliwa, ponieważ żołnierze są oskarżeni w Turcji o zbrodnie i grożą im tortury i prześladowania. (PAP)

kot/ ap/