W poniedziałek, 4 października 2021, doszło do sześciogodzinnej awarii platform: Facebook, Messenger, Whatsapp i Instagram, należących do Facebook Inc.

Bez dostępu do tych mediów społecznościowych było ok. 3,5 mld użytkowników. Firma potwierdziła, że przyczyną awarii była "błędna zmiana konfiguracji". Co to oznacza w praktyce?

Reklama

Jakie są konsekwencje finansowe tej awarii? Czego przedsiębiorcy mogą nauczyć się na błędach Facebooka?

Gościem Szymona Glonka (Infor.pl) jest Marcin Bójko, dziennikarz technologiczny i naukowy. Zapraszamy do wysłuchania najnowszego podcastu "DGPtalk: Obiektywnie o biznesie"!

Reklama

Dlaczego doszło do globalnej awarii Facebooka?

Wiadomo, że Facebook opiera swoją infrastrukturę sieciową o Facebooka i to była główna przyczyna tego, że ta awaria ciągnęła się "nienormalnie" długo. Największy problem, jaki się tam wydarzył, polegał na tym, że ktoś, gdzieś, przez przypadek lub może specjalnie, ale nie pomyślał, uruchomił aktualizację drobnego protokołu sieciowego, zarządzającego ruchem.

Zwykle, czyli w normalnych sytuacjach, jak coś pójdzie źle, to po prostu się odwraca, ale pod jednym warunkiem: że ma się dostęp do tego serwera. Natomiast przy awarii całej infrastruktury Facebooka, nagle przestał on mieć dostęp do czegokolwiek – wyjaśnia Marcin Bójko.

Czy globalna awaria ujawniła coś o funkcjonowaniu Facebooka?

Jak się okazało, Facebook postępuje bardzo nierozsądnie. Myślę, że to się bardzo mocno odbije na jego wizerunku, ponieważ Facebook całą swoją infrastrukturę opiera tylko i wyłącznie o swoje centra danych.

W konsekwencji, coś, czego sama naprawa trwała może minutę dla wykwalifikowanego technika, ze względu na konieczność dostania się do centrum serwerowego, gdzie trzeba było fizycznie pojechać, podejrzewam, że wręcz z pendrivem, trwała bardzo długo.

Ja jestem człowiekiem starej daty, ja miałem jeszcze coś takiego jak drivery do napędu CD-rom. Często się śmiałem, że to jest sytuacja, w której drivery do CD-rom mamy na płycie CD.

Facebook był dokładnie w tej sytuacji. Miał infrastrukturę dostępową, zabezpieczoną kartami kodowymi, które opierał o swoje centrum danych, które wczoraj "leżało". To się nie mogło dobrze skończyć – podkreśla Marcin Bójko.

Jak zabezpieczyć firmę przed awariami Facebooka i Messengera?

Na pewno nie warto całego biznesu opierać na Facebooku, pokazuje to twardo wczorajszy przykład. Warto mieć własną stronę internetową, a nie tylko stronę na Facebooku. Tym razem Facebook nie działał sześć godzin i dla większości przypadków biznesów było to niegroźne.

Trzeba mieć koniecznie alternatywę. Trzeba pamiętać o zasadzie, żeby nie trzymać wszystkiego w jednym miejscu. Żeby nie trzymać całej komunikacji biznesowej i produktowej w jednym miejscu, bo to się może zemścić - tłumaczy Marcin Bójko.

Marcin Bójko - dziennikarz technologiczny i naukowy.