Sprawa rozpoczęła się, gdy pasażerowie Polskich Linii Lotniczych LOT lecący z Nowego Jorku (Stany Zjednoczone) do Budapesztu (Węgry) dotarli do celu z ponad trzygodzinnym opóźnieniem. Zgłosili się zatem do węgierskiej inspekcji ochrony konsumentów o nakazanie wypłaty pieniędzy przez przewoźnika, w związku z prawem do odszkodowania zawartym w art. 7 rozporządzenia nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. Akt ten ustanawia wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów.
Organ nakazał LOT-owi wypłatę po 600 euro każdemu zainteresowanemu pasażerowi. Polskie linie lotnicze uznały jednak, że inspekcja przekroczyła swoje kompetencje, i zaskarżyły decyzję do sądu miasta stołecznego Budapeszt. LOT argumentował, że tylko sądy krajowe mogą nakazywać wypłatę odszkodowania.