UOKiK ustalił, że z niektórymi dostawcami finalne warunki były ustalane już po rozpoczęciu danego roku, przez co nie wiedzieli oni, na jakich zasadach realizowali dostawy od początku roku do dnia podpisania umowy. Do tego w nowym kontrakcie często były wprowadzane dodatkowe rabaty lub podwyższane dotychczasowe, a dostawcy musieli zapłacić wyrównanie z tego tytułu. W praktyce oznaczało to wsteczne obniżenie już zapłaconej ceny sprzedaży produktów do sieci Kaufland.
– Dotyczyło to ponad 800 kontrahentów w latach 2018– –2020. Spółka wymagała także od dostawców obniżenia ceny produktów rolnych i spożywczych już po ich sprzedaży – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, który dodaje, że warunki współpracy i rabatowania powinny być jasno określone i znane stronom przed podpisaniem umowy.