Zmiany w oznaczaniu niektórych grup towarów i usług oraz procedur (m.in. podzielonej płatności) przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia ministra finansów w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji VAT.
Eksperci podatkowi przyznają, że wprawdzie część wprowadzanych rozwiązań to uproszczenia, ale pojawiają się też nowe obowiązki dla podatników. Z kolei dla biur rachunkowych może się to wiązać z kolejnymi zmianami w oprogramowaniu księgowym oraz umowach z klientami, a także wymagać dodatkowego wysiłku związanego z analizą danych w JPK i korektą pliku. Czasu na przygotowania może być zaś mało, bo projekt przewiduje, że część zmienionych przepisów będzie stosowana, począwszy od rozliczeń za kwiecień 2021 r.
Projekt przewiduje, że oznaczać jako MPP trzeba będzie wszystkie transakcje objęte mechanizmem podzielonej płatności, zarówno objęte nim obowiązkowo, jak i te, w których split payment stosowany jest dobrowolnie. Dotyczy to zarówno sprzedawcy, jak i nabywcy. – Spowoduje to olbrzymie zamieszanie – ocenia dr Agnieszka Baklarz, biegła rewident.
Potwierdza to Krystian Łatka, doradca podatkowy i starszy konsultant podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych. Dodaje, że projektowane zmiany w oznaczaniu MPP mogą być wręcz zmorą dla biur. Obecnie – tłumaczy dalej ekspert – oznaczenie w ewidencji jest bowiem oderwane od faktycznej metody zapłaty przez nabywcę. Po zmianie trzeba będzie ustalić, w jaki sposób opłacone zostały faktury przychodowe i kosztowe. Krystian Łatka wyjaśnia, że projekt nie jest precyzyjny, może się więc okazać, że w razie gdy płatności są otrzymywane/dokonywane po złożeniu JPK, w którym ujęto opłacane faktury, pojawi się konieczność korekty części ewidencyjnej (w celu dodania lub usunięcia oznaczenia MPP). Oznaczałoby to – przyznaje Łatka – że praca biura nie zakończy się z chwilą wysłania JPK, konieczne byłoby również monitorowanie późniejszych płatności, często dokonywanych po wielu miesiącach, aby doprowadzić część ewidencyjną do zgodności ze stanem rzeczywistym.
Z kolei Agnieszka Baklarz wskazuje, że w przypadku dobrowolnego split paymentu możemy mieć do czynienia co najmniej z następującymi przypadkami:
  • gdy sprzedawca oznaczy kodem MPP faktury VAT (co oczywiście nie implikuje zapłaty w ten sposób przez nabywcę) lub nie,
  • gdy nabywca zapłaci należność przy użyciu split paymentu, mimo że na fakturze nie będzie oznaczenia „mechanizm podzielonej płatności”.
Zasadniczo o zapłacie w MPP decyduje nabywca. Może więc zapłacić zgodnie z informacją (MPP) na fakturze lub nie. Jeśli informacji na fakturze nie będzie, również ma pewne opcje.
– Nie jest więc możliwe oznaczenie dobrowolnego MPP przez biuro rachunkowe „z góry”, bo nie jest ono w stanie przewidywać, w jaki sposób zapłaci nabywca – mówi Agnieszka Baklarz. Podatnik lub biuro może uzyskać taką pewność jedynie na podstawie dokumentów zapłaty.
– Jeśli jednak termin płatności przypada po dacie sporządzenia deklaracji, to wprowadzenie oznaczania MPP będzie wróżeniem z fusów – ocenia Baklarz. Dodaje, że można sobie wyobrazić, iż przyjęcie takiego rozwiązania będzie wiązało się ze zmianami w umowach pomiędzy kontrahentami wprowadzanymi po to, aby uzyskać pewność, że kontrahent zapłaci w umówiony sposób. – Można też sobie wyobrazić, że będzie to miało wpływ na zwiększoną liczbę korekt deklaracji (a w zasadzie wyłącznie rejestrów przy tych deklaracjach). Nie ma natomiast wątpliwości, że spowoduje to olbrzymie zamieszanie, gdyż decyzje o sposobie zapłaty (z użyciem MPP lub bez MPP w przypadku dobrowolnej podzielonej płatności) zapadają zwykle tuż przed płatnością w powiązaniu z saldem konta VAT – mówi ekspertka.
Zdaniem Agnieszki Baklarz, jeśli projekt nie zostanie zmieniony, to podatnicy lub biura będą musieli dokonać zmian w oprogramowaniu księgowym. W przypadku zidentyfikowania zapłaty podzieloną płatnością powinno ono automatycznie weryfikować, czy transakcja ta była pierwotnie oznaczona MPP. – Jeśli nie była oznaczona MPP, to konieczne byłoby wygenerowanie skorygowanej transakcji VAT oznaczonej tym kodem – radzi Baklarz. Ekspertka zwraca też uwagę, że nie będzie miało to żadnego wpływu na księgi rachunkowe ani na wysokość podatku, a jedynie na rejestr VAT. – Niezwykle utrudnia to kontrolę prawidłowości takiego oznaczenia. Powoduje zwiększone obciążenie po stronie podatnika lub biura – mówi ekspertka.
Transakcje z podmiotami powiązanymi
Projekt wprowadza również limity transakcyjne na oznaczenia TP (transakcje z podmiotami powiązanymi). Oznaczać w JPK trzeba będzie transakcje z podmiotami powiązanymi o wartości przekraczającej 15 tys. zł brutto. Zdaniem Marcina Madeja, doradcy podatkowego w Nip-inspektor.pl, zmiana ta ma pomóc w analizie danych po stronie Ministerstwa Finansów, ale na pewno nie ułatwi życia podatnikom. – Będzie potrzebna dodatkowa analiza i badanie, czy dana transakcja z podmiotem powiązanym łącznie przekracza 15 000 zł, czy też mieści się poniżej limitu, i to niezależnie od wartości jednostkowej płatności – mówi Madej. Tłumaczy, że definicja transakcji jest analogiczna do bardzo niefortunnej definicji MPP: transakcja, jako umowa lub zamówienie, niezależnie od liczby i wartości faktur. – W praktyce jednak, moim zdaniem, przepis i wymóg mogą nie być respektowane. Nie ma bowiem szansy, aby zautomatyzować pozyskiwanie informacji na temat „transakcji” – mówi Madej. Ewidencja VAT nie jest bowiem prowadzona na poziomie transakcji, ale przede wszystkim na poziomie faktury i – zdaniem eksperta – tylko takie oznaczenia będą w praktyce przez podatników stosowane. – Już teraz podatnicy informują, że nic nie zmienią w kwestii oznaczeń TP, bo po prostu byłoby to związane z dodatkowymi nakładami pracy, która musiałaby zostać wykonana ręcznie i bez wyraźnego celu – mówi Marcin Madej.
GTU_07 – nie tylko auta
Projekt przewiduje też zmiany m.in. w GTU_07. Tym kodem trzeba będzie oznaczać części do wszelkiego rodzaju pojazdów, a nie tylko do samochodów. Zdaniem Marcina Madeja oznacza to rozszerzenie katalogu oznaczanych transakcji m.in. o maszyny budowlane, pojazdy gąsienicowe. – To już nie jest doprecyzowanie, ale zwiększenie zakresu transakcji podlegających oznaczeniom – ocenia ekspert.
Jak dodaje Krystian Łatka, biura same lub we współpracy z klientem powinny więc dokonać analizy zakresu zastosowania nowych kodów GTU (ciągniki z pozycji CN 8701, w tym sprzęt spalinowy stosowany w ogrodnictwie – glebogryzarki, quady).
Będą też uproszczenia
Zgodnie z projektem faktury uproszczone oraz bilety mają być wykazywane w JPK zbiorczo. Zdaniem Krystiana Łatki ta zmiana ułatwi pracę biur. Skoro wszystkie te dowody będą mogły zostać ujęte zbiorczo, to wystarczy, jeśli biuro otrzyma dane z systemu billingowego od klienta, na podstawie których możliwe będzie sporządzenie dokumentu WEW.
Marcin Madej zwraca uwagę, że projekt zawiera doprecyzowanie dotyczące kodu GTU_01. Symbolem tym mają być oznaczane wyłącznie dostawy napojów alkoholowych o zawartości alkoholu powyżej 1,2 proc. oraz napojów alkoholowych będących mieszaniną piwa i napojów bezalkoholowych, w których zawartość alkoholu przekracza 0,5 proc. – Projekt odwołuje się wyłącznie do kodów CN oraz zawartości procentowej alkoholu. Dzięki temu nie będzie wątpliwości, czy znacznikiem GTU powinny być również oznaczane inne towary zawierające alkohol w stężeniu pow. 1,2 proc., a które niekoniecznie się spożywa, jak perfumy, rozpuszczalniki itp. – mówi Madej.
Jak dodaje Krystian Łatka, dla biur i ich klientów oznacza to w praktyce konieczność ponownej analizy obowiązku stosowania oznaczenia i zweryfikowania, czy dany produkt mieści się we wskazanym kodzie CN.
Projekt doprecyzowuje również, co należy oznaczać kodem GTU_09. Chodzi m.in. o produkty lecznicze. Po zmianach – zauważa Madej – oznaczać trzeba będzie tylko wywóz tych towarów poza terytorium RP, a nie wszystkie transakcje z tymi towarami (również w obrocie krajowym). – To znów będzie wymagało weryfikacji, które produkty będą musiały zostać oznaczone – dodaje Łatka.