Wszystkie znaki na niebie i ziemi przemawiają za tym, że w tym roku Europa stanie się jeszcze ważniejszym niż dotąd kierunkiem eksportu chińskich samochodów. Nadchodzące starcie może być decydujące dla losów przemysłu motoryzacyjnego na naszym kontynencie. Ale dla Polski skutki tej rywalizacji mogą mieć też plusy.