statystyki

Kapiszewski: Futbol i filozofia - dwa niemal równoległe światy

autor: Jakub Kapiszewski09.06.2016, 07:49; Aktualizacja: 09.06.2016, 08:16
Euro 2016

Futbol i filozofia mają ze sobą wiele wspólnego.źródło: ShutterStock

Monty Python w jednym z najbardziej znanych skeczy przedstawia mecz o mistrzostwo świata w piłce nożnej filozofów między Niemcami a Grecją. Spotkanie upływa myślicielom w pełnym napięcia perorowaniu na murawie, przerwanym w 89. minucie przez Archimedesa okrzykiem „Eureka”. Natchniony Grek zaczyna kopać piłkę, podrywając do ataku całą drużynę. Spotkanie kończy się kilkanaście sekund później, rozstrzygnięte efektownym strzałem z główki Sokratesa.

Brytyjscy komicy zdają się mówić, że w futbol po prostu się gra – w przeciwieństwie do filozofii, gdzie tylko się mędrkuje (chociaż kłócąc się w skeczu z sędzią, Karol Marks zauważa przytomnie, że bramka padła z pozycji spalonego – co zresztą widać na powtórce).

Dla osiągnięcia efektu śmieszności wykorzystali więcej takich sprzeczności, które powstają po zestawieniu „umiłowania mądrości” z piłką nożną.

Jedyne mięśnie, jakie ćwiczy filozofia, to te odpowiadające za ruch gałek ocznych. Teoretycznie można ją uprawiać w ruchu, ale to jednak piłka nożna bezwzględnie należy do domeny ciała. Filozofia to przedsięwzięcie samotnicze, zaś futbol nie istnieje bez gry zespołowej. Stadiony to miejsce rozrywki dla mas, a wieczór z „Całością i nieskończonością” Emmanuela Levinasa to rozrywka dla nielicznych. Sukces na murawie to pieniądze i sława. Nie jest tajemnicą, że z działalności filozoficznej rzadko osiąga się to pierwsze, a coraz trudniej to drugie.

Mimo tych przeciwieństw futbol i filozofia mają ze sobą wiele wspólnego. Umysł nie zawsze był przeciwstawiany ciału. W starożytnej Grecji uważano rozwój fizyczny za niezbędnego towarzysza rozwoju duchowego. W edukacji młodych elit kładziono nacisk na jeden i drugi aspekt. Arystoteles, jeden z największych filozofów antycznej ery, nauczał, że doskonały charakter można wyćwiczyć, aż stanie się nawykiem. Dzięki temu dobre czyny będą przychodziły naturalnie, tak jak piękny drybling sprawnemu technicznie zawodnikowi.

Rozwój zakłada, że jest jakiś cel. Zarówno w filozofii, jak i futbolu tym celem jest doskonałość. W obu dziedzinach pragnienie pójścia dalej przybiera czasem obsesyjną formę. Krążą legendy na temat reżimu, jakiemu poddaje się portugalska megagwiazda Christiano Ronaldo. Piłkarz łączy mordercze treningi z dietą, której składniki wyliczone są co do grama, a posiłki podawane o ściśle określonych porach dla optymalizacji metabolizmu. Do tego zafundował sobie treningi mentalne, by ćwiczyć umiejętność koncentracji, a także uczył się umiejętności wydajnego snu. Wszystko po to, aby stać się najlepszym piłkarzem na świecie.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie