Zmiana przepisów dotyczących limitu z tytułu nabywania usług niematerialnych od podmiotów powiązanych jest już praktycznie przesądzona – ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta. A to oznacza, że podatnicy będą więc mieli szansę uratować koszty z 2018 r., o ile złożą do końca roku wniosek o APA. Eksperci zwracają jednak uwagę, że proces wnioskowania jest czasochłonny, skomplikowany i wiąże się z ponoszeniem znacznych nakładów finansowych. – Dlatego też przed podjęciem decyzji o złożeniu wniosku o APA podatnik powinien przeprowadzić analizę opłacalności takiego rozwiązania – zaleca Natalia Suchocka, specjalista w zespole cen transferowych Grant Thornton.
Kto się na to zdecyduje, powinien się pospieszyć. – Skompletowanie wniosku o wydanie APA może okazać się pewnym wyzwaniem, biorąc pod uwagę, że na skorzystanie z preferencji zostaną dwa miesiące – podkreśla Mateusz Latkowski doradca podatkowy w Kancelarii Wilk Latkowski. Wskazuje, że łatwiejsze zadanie będą mieć ci podatnicy dysponujący już kompletem dokumentacji cen transferowych dla danej transakcji. – Wiele elementów wniosku pokrywa się z dokumentacją cen transferowych sporządzaną co roku przez podatników – mówi ekspert. Od razu jednak dodaje, że nie wszystkie. – Sporym utrudnieniem może być np. brak analizy porównawczej dla transakcji, jako że jej przygotowanie od zera jest niezwykle czasochłonne – dodaje Latkowski. Dlatego przekonuje, by nie odkładać złożenia wniosku na ostatnią chwilę. ©℗ C2
PD