4.12.Warszawa (PAP) - Sekretarz stanu w kancelarii premiera Julia Pitera powiedziała, że nie ma podejrzeń, kto mógłby być sprawcą podpalenia jej samochodu. Dodała, że zakłada, iż był "to chuligański wybryk".

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej dodała także, że nie czuje się zastraszona tym wydarzeniem. "Nie boję się. Ja jestem pokoleniem, które się wychowało, dorosło w kraju, w którym dominujący był strach i ja już nigdy nie chciałabym się bać" - podkreśliła.

Zaznaczyła, także, że wierzy w skuteczne działania policji także dotyczące jej bezpieczeństwa. Pitera poinformowała również dziennikarzy, że "nie stara się o ochronę BOR". "Rozmawiałam z ministrem Schetyną. Jestem w kontakcie z policją, po rozmowie z komendantem stołecznym i tyle mogę powiedzieć w tym zakresie" - dodała.(PAP)

pru/ ago/ itm/