statystyki

Różański: Teraz trwa epidemia, za chwilę może się pojawić ogromny problem z wodą. Politycy nie czują za to żadnej odpowiedzialności [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti24.04.2020, 07:51; Aktualizacja: 24.04.2020, 15:48
Mirosław Różański  generał broni Wojska Polskiego w stanie spoczynku. Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych w latach 2015–2016. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego kandydata na prezydenta Szymona Hołowni.

 fot. Maksymilian Rigamonti

Mirosław Różański generał broni Wojska Polskiego w stanie spoczynku. Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych w latach 2015–2016. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego kandydata na prezydenta Szymona Hołowni. fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Maksymilian Rigamonti

Do WOT przychodzi młody człowiek, który raz albo dwa razy w miesiącu jest na szkoleniu i dostaje wszystko, co najnowsze. A żołnierz, który jest po misjach, szkoleniach, ma doświadczenie, pół życia poświęcił służbie, nie może się doczekać na nowe buty.

Z Mirosławem Różańskim rozmawia Magdalena Rigamonti

Pan jest na emeryturze.

Tak, ale wciąż jestem żołnierzem. Co prawda rezerwy, ale jednak żołnierzem. Śledzę to, co się dzieje w armii. I szczerze powiem, że gdybym był w wojsku i dostał informację o zagrożeniu epidemicznym, to od razu zacząłbym przygotowania.

Do czego?

Do tego, żeby wojsko było gotowe do działania. Na początku grudnia były pierwsze informacje o groźbie epidemii. A u nas przez dwa, a nawet dwa i pół miesiąca w zasadzie nic się nie działo. Więcej, działano na niekorzyść społeczeństwa. W styczniu minister Błaszczak odwołał kierownictwo Ośrodka Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych w Puławach. To obniżyło stopień bezpieczeństwa epidemiologicznego Sił Zbrojnych i całego kraju. Poza tym w styczniu powinny być ćwiczenia, testy polowej infrastruktury szpitalnej. Wszystko powinno być odkurzone i przetrenowane.

A skąd pan wie, że nie było?

Wiem, bo wtedy wszyscy politycy mówili, że grypa jest groźniejsza niż koronawirus. Nikt się nie przejmował epidemią. Kiedy we Włoszech zaczęło być poważnie, my tu w Polsce powinniśmy już być gotowi na wszystko, a nie byliśmy na nic. Nikt się nie przejmował tym, że powinien być zapas maseczek i kombinezonów dla żołnierzy. Właśnie wtedy należało je zakupić w ramach, jak to się w wojsku mówi, pilnej potrzeby operacyjnej. Jak dotąd pomagaliśmy przy pożarach, powodziach i różnego rodzaju katastrofach, ale nie przy przeciwdziałaniu pandemii. Jeszcze w lutym mówiłem publicznie, żeby prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Wiem, że z moim głosem się nie liczy, ale sprawa zaczynała się robić poważna.

Zaprosił premiera, ministra zdrowia.

Ale Rady Bezpieczeństwa Narodowego wtedy nie zwołał. I to jego wielki błąd, zaniechanie, granie zdrowiem i życiem obywateli. Bezpieczeństwo narodowe to nie są tylko Siły Zbrojne. To stan uzyskany w efekcie odpowiednio przygotowanej ochrony i obrony przed zagrożeniami militarnymi i niemilitarnymi, wewnętrznymi i zewnętrznymi, wszystkimi siłami i środkami państwa. Tu nie chodzi o czołgi i okręty, tylko o wszystkie służby, całą administrację, wszystkie agendy państwa i samorządów. I nad tym pracuje się, kiedy jest spokój, a nie panika.

Są procedury do tyczące bezpieczeństwa państwa, są służby.. .

Które bardziej interesowały się tym, co robi generał po odejściu ze służby niż bezpieczeństwem państwa. A co do procedur, to najważniejszym dokumentem w Polsce dotyczącym bezpieczeństwa jest Strategia bezpieczeństwa narodowego z 2014 r. Zdezaktualizowanym, bo Krym, bo migracja, bo wreszcie koronawirus. Pod koniec ubiegłego roku pojawiła się informacja, że trwają pracę nad nową. Na razie cisza. Zdaje pani sobie sprawę, że w kompetencjach prezydenta Rzeczpospolitej leży ćwiczenie systemu obronnego pod kryptonimem „Kraj”? I proszę sobie wyobrazić, że w zeszłym roku takie ćwiczenie się odbyło. Szkopuł w tym, że w tym samym czasie większość osób, która powinna w nim uczestniczyć, obradowała na Nowogrodzkiej z prezesem Kaczyńskim. Zacząłem się nawet zastanawiać, czy może to ćwiczenie odbywało się właśnie tam albo może, że ewentualnie w rzeczywistym szkoleniu brali udział jacyś dublerzy.

Kto powinien uczestniczyć w takim ćwiczeniu?


Pozostało jeszcze 83% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (4)

  • Organy ścigania(2020-04-24 08:56) Zgłoś naruszenie 41

    powinny już przygotowywać się do sprawnego osądzenia winnych zaniedbań w ochronie życia społeczeństwa, niegospodarności w wydatkowaniu miliardowych kwot na niepotrzebny złom itd. itp.

    Odpowiedz
  • Żołnierz rezerwy(2020-04-25 10:03) Zgłoś naruszenie 30

    Brawo Panie generale

    Odpowiedz
  • Kapral LWP(2020-04-25 10:45) Zgłoś naruszenie 21

    Ten żołnierz przeszedł w odpowiednim czasie z Układu Warszawskiego do NATO. Jak to się nazywa?

    Odpowiedz
  • zzcx(2020-04-26 22:49) Zgłoś naruszenie 00

    Politycy byli mądrzy jak przez kilka lat rozdawali pieniądze podatników. Niestety wyborcy sami są sobie winni...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie