Wyzwania stojące na drodze do zrównoważonego rozwoju gospodarczego będą głównym tematem IV edycji spotkania, które odbędzie się 19–20 listopada w Krakowie. Przedstawiciele władz, organizacji samorządowych, naukowcy i biznesmeni będą zastanawiać się nad tym, jak przezwyciężyć kryzys wartości i materialistyczne podejście do ekonomii w dobie konsumpcjonizmu.

Istotnym zagadnieniem staje się gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ), polegająca na ograniczeniu powstawania odpadów, wielokrotnym wykorzystywaniu wcześniej wyprodukowanych dóbr czy oszczędzaniu energii. – Ta koncepcja ma szansę stać się jedną z głównych terapii pogodzenia rosnącej konsumpcji i rozwoju gospodarczego z ograniczonymi zasobami Ziemi, przywracając równowagę i jej ogólną dobrą kondycję, w tym stan klimatu i bioróżnorodność – twierdzi Agata Czachórska, Circular IKEA Project Manager.

GOZ oznacza rezygnację ze znanej z poprzednich dekad łatwej eksploatacji surowców i paliw kopalnych. – Model gospodarki linearnej, który w minionym stuleciu zdominował świat, spowodował powstawanie dużej ilości odpadów i stopniowe wyczerpywanie się zasobów naturalnych. Współczesne gospodarki znacznie przyspieszyły tempo rozwoju, co tylko pogłębiło problemy związane z dostępnością surowców i zagospodarowaniem odpadów – mówi Jacek Ławrecki, dyrektor ds. komunikacji Fortum w Polsce.

Ale drugiego schematu GOZ nie ma. Trwa spór dotyczący np. podejścia do plastiku. Część aktywistów proekologicznych wzywa do całkowitego wyeliminowania go z obiegu. Zdaniem Krzysztofa Żarnotala, pełnomocnika zarządu ds. GOZ w Synthos, rezygnacja z plastiku nie musi przynieść oczekiwanych rezultatów. – Wiele badań wykazało, że zastąpienie plastiku alternatywnymi materiałami będzie miało poważny negatywny wpływ na gospodarkę, klimat i środowisko. Tylko w sektorze opakowaniowym taka zamiana zwiększy całkowitą masę opakowania średnio o ponad jedną trzecią, a zapotrzebowanie na energię w cyklu życia wzrośnie ponad dwukrotnie, o 1240 milion GJ rocznie, co stanowi ekwiwalent 20 milionów ogrzewanych domów – argumentuje.

Podczas szczytu OEES zaproszeni goście zastanowią się, jak wprowadzić zasady GOZ w naszym kraju. Udział zapowiedzieli m.in. Piotr Ziętara, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Krakowie, prof. dr hab. Jan Deja, dyrektor Biura Stowarzyszenia Producentów Cementu czy Michał Kubicki, reprezentujący Komisję Europejską. Debatę poprowadzi Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Choć miks energetyczny Polski wciąż składa się przede wszystkim z niesprzyjających GOZ paliw kopalnych, to pozycja wyjściowa Polski w walce o obieg zamknięty nie jest najgorsza. – Według danych Eurostatu Polacy generują jedynie około 300 kg odpadów komunalnych na głowę. To drugi wynik w krajach UE przy średniej unijnej na poziomie prawie 500 kg. Jednocześnie sektor recyklingu wytwarza około 1,1 proc. wartości dodanej w Polsce, co jest czwartym wynikiem w krajach UE, przy średniej w UE poniżej 1 proc. – przypomina Leszek Kąsek, starszy ekonomista w Biurze Analiz Makroekonomicznych ING BSK. ©℗

@RY1@ei/2019/10/29/u76708-OEES-logo-(p).jpg@RY2@

Grzegorz Kowalczyk