statystyki

Kwieciński: Na średnie i duże firmy powyżka płacy minimalnej nie będzie mieć dużego wpływu, a najmniejszym obniżymy ZUS [WYWIAD]

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak, Magdalena Cedro19.09.2019, 08:01; Aktualizacja: 20.09.2019, 12:28
Jerzy Kwieciński

- Można się zastanawiać nad różnymi modelami podwyżki płacy minimalnej, ale zawiłych wzorów nikt by nie zrozumiał. Rozwój gospodarki musi służyć ludziom i chcemy to zrozumiale komunikować - mówi Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Marek Podmokly Agencja Gazeta

- Można się zastanawiać nad różnymi modelami podwyżki płacy minimalnej, ale zawiłych wzorów nikt by nie zrozumiał. Rozwój gospodarki musi służyć ludziom i chcemy to zrozumiale komunikować - mówi Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju.

Czy tak duża podwyżka płacy minimalnej, jaką planuje PiS, nie zaszkodzi inwestycjom i rozwojowi?

Po pierwsze, w Polsce udział płac w PKB jest niski i wynosi ok. 48 proc. Jest zatem mniej więcej o 8 pkt proc. niższy niż w krajach zachodnich. I ten dystans w ostatnich kilkunastu latach nie malał, a wprost przeciwnie. Można więc powiedzieć, że nasi obywatele ciągle w zbyt małym stopniu korzystają z tego, co dobrego dzieje się w gospodarce. Po drugie, to rozwiązanie nie jest takie nowe. Dyskutowało się o nim od lat, choć budziło gorące spory wśród ekonomistów. W latach 1996 i 1997 płaca minimalna rosła o ponad 25 proc., a w 1999 r. nawet o 35 proc. Także w latach 2008 i 2009 rosła w wyższym tempie niż obecna propozycja, a w 2008 r. nawet o ponad 20 proc. Po trzecie, wzrost wynagrodzeń będzie dodatkowym bodźcem do inwestycji, szczególnie w obszarze automatyzacji i robotyzacji, a to z kolei będzie prowadziło do wzrostu produktywności w gospodarce.

W rozwiniętych gospodarkach, np. niemieckiej, wyższa płaca minimalna pozytywnie działała na gospodarkę. Poza tym, jeśli zakładamy płacę minimalną 2600 zł, to na rękę wynosi ona ponad 1800 zł. Czy to dużo? Czy państwo tyle zarabiacie? A dominujące w polskiej gospodarce wynagrodzenie jest na zbliżonym poziomie do tej proponowanej na przyszły rok wysokości płacy minimalnej.

Ale cały cykl podwyżek jest stromy. Do 2024 r. płaca wzrośnie o blisko 80 proc. Relacja płacy minimalnej do przeciętnej będzie rosła bardzo szybko.

Z makroekonomiczne go punktu widzenia czas do wprowadzenia takiego rozwią zania jest najlepszy. Popyt na pracę silnie rośnie, podobnie wynagrodzenia, przeciętnie o 7–8 proc. rocznie, ale to średnia w całej gospodarce. W sferze publicznej wzrosty były niskie, ale w przedsiębiorstwach w niektórych branżach były dwucyfrowe. Więc ten wzrost płacy minimalnej będzie faktycznie znaczący w przyszłym roku, ale w kolejnych latach niewiele będzie się różnił od reszty płac. Proszę pamiętać, że nie dotyczy on wszystkich pracowników. Na 16 mln zatrudnionych jest adresowany do nieco ponad 10 proc. pracujących, tych najsłabiej zarabiających, czyli ok. 1,5 mln osób, dlatego efekt dla gospodarki nie będzie taki silny.

Celem rządu jest właśnie to, by przez wzrost minimalnego wynagrodzenia uruchomić mechanizm wzrostu wszystkich płac, by wspomniany przez pana udział płac w PKB się zwiększył?

Mamy przykłady wysokich wzrostów płac w regionie np. na Węgrzech czy w Rumunii, gdzie silnie podniesiono wynagrodzenia w sferze publicznej, również płacę minimalną, i gospodarka tamtych krajów wcale z tego powodu nie ucierpiała. Zwracam także uwagę, że w tym samym czasie wprowadzone zostaną zmiany korzystne dla najmniejszych firm, np. ZUS liczony w ich przypadku od dochodu, a nie jak jest obecnie od przychodu. W mediach pojawiły się obawy, że nie będą w stanie sfinansować podwyżki płacy minimalnej. Takie rozwiązania mają im pomóc.

Taka podwyżka nie uderzy w firmy?

Dla średnich i dużych firm ta podwyżka nie będzie miała znaczącego wpływu. Takie firmy płacą lepiej. A dla tych najmniejszych będzie obniżony ZUS. Jeśli chcemy, by każdego w Polsce było stać na przyzwoite życie, to te osoby mniej zarabiające muszą mieć godne wynagrodzenia. Dotychczasowe ruchy związane z podwyżką minimalnego wynagrodzenia czy wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej przyniosły pozytywne skutki i dla gospodarki, i dla pracowników.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Janek(2019-09-19 19:38) Zgłoś naruszenie 10

    Nie ma problemów z podniesieniem płac w Polsce. Wystarczy przestać sprowadzać tanich zagranicznych robotników o niskich kwalifikacjach. Wtedy pracodawcy będą musieli podnieść płace i znikną z Polski firmy produkujące proste wyroby.

    Odpowiedz
  • oO(2019-09-20 07:03) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejny szczodry - przed wyborami. Już nawet nie trzeba zabierać, z pustego można rozdawać

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie