statystyki

Zaremba: Ziobro postawił na marnych ludzi, ale to Kaczyński jest autorem wojny z sędziami

autor: Piotr Zaremba30.08.2019, 08:31; Aktualizacja: 30.08.2019, 09:28
Zbigniew Ziobro zawinił choćby postawieniem na marnych ludzi. Ale to Jarosław Kaczyński jest autorem wojny z sędziami.

Zbigniew Ziobro zawinił choćby postawieniem na marnych ludzi. Ale to Jarosław Kaczyński jest autorem wojny z sędziami.źródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Pawel Malecki Agencja Gazeta

Zbigniew Ziobro zawinił choćby postawieniem na marnych ludzi. Ale to Jarosław Kaczyński jest autorem wojny z sędziami.

T o Jarosław Kaczyński kazał Zbigniewowi Ziobrze zdymisjonować wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. Prezes PiS zadziałał zgodnie z logiką kampanii wyborczej, a Ziobro jest zbyt doświadczony, by się w tej sprawie upierać dłużej niż kilka minut.

W związku z tym pojawiły się po raz kolejny spekulacje na temat granic tolerowania szefa resortu i jego polityki przez obóz rządzący. A już szczególnie przez skonfliktowanego z nim premiera Mateusza Morawieckiego. I przez lidera Zjednoczonej Prawicy, który ma przecież ciężką rękę. Co już nieraz udowodnił.

Wieczny kandydat do dymisji

Opozycja podkreśla współodpowiedzialność Kaczyńskiego za politykę, której finałem była zorganizowana hejterska grupa w resorcie sprawiedliwości. Ale nawet ona uznaje, że zdymisjonowanie Ziobry byłoby próbą wykręcenia się prezesa PiS od odpowiedzialności.

Z kolei na prawo od liberalnej lewicy pobrzmiewa sugestia, formułowana po raz kolejny, że obóz rządzący musi zdecydować, czy chce być nadal wprowadzany na miny przez drapieżne środowisko Ziobry, które zmonopolizowało politykę prawicy wobec wymiaru sprawiedliwości – tak pisał Rafał Ziemkiewicz, pytał o to Antoni Dudek. Są komentatorzy, którzy całą sprawę ujmują w kategoriach dobrego cara oraz działającego na własną rękę złego sługi. Choć trzeba także przyznać, że Ziobro ma w prawicowych mediach silne, wspierające go lobby.

Niektórzy sądzą, że ta afera to dobry pretekst do przycięcia skrzydeł politykowi zbyt ambitnemu. Ledwo pięć lat temu Ziobro był prawicowym dysydentem – został wyrzucony z PiS i założył Solidarną Polskę – który piskliwym głosem na manifestacji słuchaczy Radia Maryja dowodził swojego prawa do politycznego istnienia. W 2015 r. negocjował z Kaczyńskim w skrajnie niekomfortowej dla siebie sytuacji powrót na wspólne listy wyborcze. Na ministra sprawiedliwości został desygnowany w ostatniej chwili.

I gwałtownie poszedł w górę. Dzięki taktycznemu sojuszowi z premier Beatą Szydło jego ludzie dostali wielkie wpływy w publicznych firmach, tak ważnych jak Pekao S.A. czy PZU. Dzięki temu zyskał też dostęp do prawicowych ośrodków medialnych, tak potrzebujących sponsorów. Jak również monopol na wymiar sprawiedliwości, bo znał świat prokuratorów i sędziów, bo miał kolegów, których mógł kierować w strategiczne miejsca w prokuraturze, a po „reformie” także w sądownictwie. Trzeba też przyznać, że Ziobro czegoś się przez te lata nauczył. Dbał o to, aby nie wypowiadać się bez potrzeby do kamer, zręcznie operował medialnymi przeciekami.

Jednak cały czas towarzyszą mu podejrzenia, że prokuratura zbiera haki na premiera, choćby przy okazji afery GetBack. Nawet podczas kampanii europejskiej wyciek informacji o majątku Morawieckiego kazał niektórym politykom prawicy patrzeć podejrzliwie na ludzi Ziobry. Ale za rękę nikogo nie złapano. Prawdą jest, że obaj politycy są potencjalnymi rywalami w walce o przyszłe przywództwo obozu.

Dymisja? Ale po co?

Czy sam prezes PiS ma się czego obawiać? Niekiedy okazywał przecież Ziobrze protekcjonalną wyższość. Równocześnie po upadku swojego pierwszego rządu Kaczyński dostał przestrogę od jednego z polityków prawicy, że już wtedy niezmiernie ambitny minister sprawiedliwości zbierał jakieś papiery także na niego. Ile w tym było prawdy, ile plotek – nie wiadomo.

Zarazem Kaczyński ma wiele powodów, aby się Ziobry nie pozbywać. Solidarna Polska to bardzo zwarte środowisko, które słucha własnego lidera. Ta garstka posłów była PiS potrzebna, by zachować w parlamencie bezpieczną większość. Możliwe, że podobny układ sił będziemy mieli po kolejnych wyborach, bo nie dało się ich nie umieścić na listach. Może ich pozycja nawet nie będzie aż tak strategiczna, ale skoro uczyniono sztandar z „reformy” sądownictwa, to uderzenie w jej symbol byłoby dla wyborców prawicy mocno nieczytelne. A dla samego Ziobry mogłoby stanowić okazję do efektownego buntu.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (20)

  • Dziadek wnuków(2019-08-30 10:07) Zgłoś naruszenie 507

    Trafne spostrzeżenia panie Redaktorze, tylko co po nich gdy antidotum na ich poczynania brak ?! Że prezes Kaczyński odgrywa "dobrego cara" też zauważyłem lat temu parę, stąd Jego rezygnacja z utworzenia rządu, wysunięcie na jego premiera słabą, potulną kobietę, której motto brzmiało ; przez ostatnie osiem lat ... A nie - za osiem lat Polska będzie ... No i jeszcze Jej "szczęście" do kolizji drogowych niczym jakiś pirat, choć takim piratem okazała się na salonach w Unii. Stąd też [może] otacza się osobnikami o niskiej kulturze, tymi którzy póżniej staną przed trybunałami miast Jego za te wszystkie nieprawe działania, stąd pp. Ziobro i Macierewicz, także w drugim szeregu Mrs Aptekarz i Wiceminister, to także - bo jakże - gajowy Szyszko i ten od nauki !! Niestety, jesteśmy narodem który w chwilach zagłady potrafi wspiąć się na wyżyny heroizmu, po nim zaś, za moment, następuje upadek ! Dlaczego tak jest ? Ja upatruję tu szczególnie "zasłużoną " w tych destrukcyjnych działaniach grupę [sporą] na czarno ubranych ludzi !! Ale to tylko moje skromne zdanie. Chociaż zauważy Pan, że gdzie dwóch polaków ma odmienne zdanie tam zaraz pomiędzy nimi wyrasta ta czarna postać, i judzi ... i bierze stronę tego co da więcej !

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kort.(2019-08-30 11:42) Zgłoś naruszenie 475

    Pamiętam doskonale komunę i nie było to nic dobrego.Ale to co się dzieje od trzech dekad to ani demokracja ani komuna tylko jakiś ustrój Szamba .Szamba któro co chwilę wybija.A najgorsze z tego wszystkiego jest to że Polacy nie czują smrodu który się z tego szamba wydobywa.Pewnie dlatego że kościół cały czas ,,perfunuje,,.We własnym interesie niestety.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • są pytania?(2019-08-30 09:51) Zgłoś naruszenie 330

    Art. 19. Wymiar kary za podżeganie i pomocnictwo Dz.U.2018.0.1600 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny § 1. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.

    Odpowiedz
  • obs1248(2019-08-30 09:54) Zgłoś naruszenie 1674

    To nie Pan Kaczyński ani Pan Ziobro stoją za reformą sądownictwa. To NARÓD poprzez swoich przedstawicieli ŻĄDA uprzątnięcia tej stajni mylnie zwanej wymiarem sprawiedliwości.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bert(2019-08-30 18:12) Zgłoś naruszenie 1317

    W sądach nie do uniknięcia jest opcja "0", tak jak wcześniej w służbach i skarbowości. Sędziowie politykierzy niech idą do polityki albo innych zawodów prawniczych. Dla obywateli rozpolitykowanie sędziów , sprzyjających jawnie jednej opcji politycznej ( i to tej nad którą unosi się niezły fetor) jest nie do zaakceptowania. Tu nie Afryka ani Azja.

    Odpowiedz
  • Narwik(2019-08-31 00:14) Zgłoś naruszenie 112

    „Politbiuro” (ros. Политбюро) wiecznie żywe!

    Odpowiedz
  • taka prawda(2019-08-31 07:59) Zgłoś naruszenie 90

    oni nadaja sie wszyscy tylko ze sie nie zmieszcza do szpitala w rybniku ul. gliwicka w pisie d---il d---lem pogania

    Odpowiedz
  • Marka(2019-08-30 10:22) Zgłoś naruszenie 933

    Być może Ziobro dostał w spadku po poprzednikach młodych zdolnych kretów, którzy nigdy nie pogodził się że rządzi PIS.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • green (2019-08-30 14:59) Zgłoś naruszenie 938

    Jak zwykle lewacy : "winny jest PIS i Kaczynski"

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • nawigator(2019-08-30 11:59) Zgłoś naruszenie 812

    I to jest najbardziej prawdopodobne.

    Odpowiedz
  • a - ki diabeł(2019-09-01 13:45) Zgłoś naruszenie 21

    Szanowny p. Zaremba winni są wszyscy z dojnej zmiany z czarną mafią włącznie. Kaczafi manipuluje i jest manipulowany. Jego obchodzi tylko rola wodza. Tak jak wielu dyktatorów przed nim i po nim. Kaczafi to socjopata. Niezdolny do szacunku dla rządzonych. I tacy są ludzie koło niego. Sędziowie to tylko ludzie. Nie stosujcie komentatorzy odpowiedzialności zbiorowej, wzorem faszystów niemieckich i dojnej zmiany. Nie tylko Kaczafi stoi za napadem na sąd. Ziobro jest autorem wielu bezprawnych działań i np. Glapa, ludzie KNF, TK, farma troli - ludzie dojnej zmiany niczym kościelni potrafią okraść ubogich poprzez opiekę społeczną. Niestety popierają ich w tym niektórzy sędziowie. Są tacy sprzedajni jak ludzie czarnej dżumy, choć ojczyzny w Watykanie w zapasie nie mają, ale to dobrze opłacani sprzedawczyki kraju z naszych pieniędzy. Mają więcej niż urzędnicy czarnej mafii. Pełno takich urzędników było przy rozbiorach kraju. Jest wielu uczciwych sędziów, inna rzecz, że powszechne jest lenistwo i brak cywilnej odwagi wśród wielu, ale te wady też dotyczą wszystkich.

    Odpowiedz
  • Sędzia(2019-08-31 21:06) Zgłoś naruszenie 16

    Sędziowie to banda zbrodniarzy, niekiedy skazują niewinnego człowieka za morderstwo - bo darmozjadowi sędziemu nie chce się przygotować do procesu

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie