statystyki

Turecka dyplomacja okrętowa wokół Cypru. W tle grecko-tureckie rozmowy o przyszłości wyspy

autor: Thomas Orchowski08.08.2019, 07:33; Aktualizacja: 08.08.2019, 08:16
Odwierty, jakie Ankara robi na dnie morza, Bruksela uznała za nielegalne

Odwierty, jakie Ankara robi na dnie morza, Bruksela uznała za nielegalneźródło: ShutterStock

Jutro mają się rozpocząć grecko-tureckie rozmowy o przyszłości wyspy.

W piątek prezydent Cypru Nikos Anastasiadis spotka się z liderem społeczności tureckiej na wyspie Mustafą Akıncım. Politycy będą rozmawiać o warunkach, na jakich możliwy jest powrót do negocjacji w sprawie rozwiązania problemu cypryjskiego. Ostatnia inicjatywa w tej sprawie w 2017 r. – w szwajcarskiej Crans-Montanie – zakończyła się porażką. W piątek ma zostać poruszony temat podmorskich zasobów gazu i ropy znajdujących się wokół wyspy.

Problem cypryjski, czyli podział wyspy na część grecką i turecką, ciągnie się od ponad 40 lat. W 1974 r. tureckie wojska wkroczyły na wyspę. Była to odpowiedź na pucz przeprowadzony przez nacjonalistycznych greckich Cypryjczyków inspirowanych przez juntę w Atenach. Po tym przewrocie Ankara obawiała się o losy tureckiej mniejszości, która już od lat 60. nie była najlepiej traktowana przez grecką większość. Czy inwazja była zgodna z prawem? Ten temat wciąż budzi kontrowersje. Faktem jest, że od 1974 r. Turcy okupują prawie 40 proc. terytorium wyspy (słowo „okupacja” pojawia się w rezolucjach oenzetowskiej Rady Bezpieczeństwa) i trzymają tam według różnych szacunków od ok. 15 do 40 tys. żołnierzy.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie