statystyki

Jurasz: Romans nacjonalizmu z religią może nas wiele kosztować [OPINIA]

autor: Witold Jurasz13.05.2019, 08:44; Aktualizacja: 13.05.2019, 08:48
W historii wszystko już było. Tyle że skończyło się zupełnie inaczej, niż było to planowane.

W historii wszystko już było. Tyle że skończyło się zupełnie inaczej, niż było to planowane.źródło: ShutterStock

W przewidywalnej do bólu propagandzie obozu rządzącego pojawiły się ostatnio dwa nowe elementy. Po pierwsze, strach przed Konfederacją – sojuszem narodowców i skrajnej prawicy z udziałem Grzegorza Brauna, działaczki ruchów chcących całkowitego zakazu aborcji Kai Godek i innych. Po drugie – próby sugerowania, że PiS to tak naprawdę partia obrońców wiary katolickiej. Wszystko powyższe to novum na polskiej scenie politycznej. Nigdy do tej pory partia rządząca nie czuła się zagrożona realnie przez skrajną prawicę, skutecznie zagospodarowując również ten elektorat. Nigdy też do tej pory aż tak jawnie nie sugerowano związków PiS z Kościołem i katolicyzmem. Okazuje się jednak, że w historii wszystko już było. Tyle że skończyło się zupełnie inaczej, niż było to planowane.

Niecałe 20 lat temu Serbią rządził Slobodan Milošević. Z początku, jeszcze w okresie rządów Josipa Broza Tity, wydawał się zdolnym politykiem. Znane były co prawda jego trudny charakter i skłonność do autorytaryzmu, ale nikt nie odmawiał mu wyobraźni, odwagi i charyzmy. W momencie śmierci Tity nikt nie wróżył mu tego, że ledwie dziewięć lat później zostanie prezydentem Socjalistycznej Republiki Serbii (w ramach Jugosławii). Kryzys ekonomiczny, ale przede wszystkim pauperyzacja znacznej części społeczeństwa będąca efektem terapii szokowej, zaaplikowanej jugosłowiańskiej gospodarce w latach 80., oraz nieefektywne zarządzanie i brak charyzmy przywódców Jugosławii spowodowały, że Milošević – w jakimś stopniu niespodziewanie dla samego siebie – przejął władzę.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (6)

  • Ha ha(2019-05-13 09:59) Zgłoś naruszenie 35

    Lewactwo z LGBT i Islam nie przejdą. Wybieram PIS.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • dobra zmiana(2019-05-13 10:25) Zgłoś naruszenie 23

    Nazywać faszyzm i szowinizm nacjonalizmem to skrajna przesada. Widać, że faszyści przez 30 lat poczynili znaczne postępy. Nie ulega wątpliwości że dzięki wprowadzeniu do szkół obowiązkowej indoktrynacji religijnej. Aż się nie chce wierzyć, że do roku 1989 funkcjonowała 4,5 milionowa partia "komunistyczna". Pytanie co ta partia miała wspólnego z komunizmem Marksa i Engelsa skoro wpływy na bieżącą politykę mają obecnie takie ilości fanatyków religijnych i szowinistów?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • green. (2019-05-13 10:31) Zgłoś naruszenie 12

    Jurasz - ty sie o PIS nie martw. Martw sie o swoje KO.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie