Samolot z 76 pasażerami na pokładzie leciał z honduraskiej stolicy, Tegucigalpy, do Houston w Teksasie. Tuż po starcie w jeden z silników maszyny wpadł ptak i spowodował niewielką, słyszaną w kabinie eksplozję.
Boeing nie wyleciał nawet z Hondurasu. Wkrótce wylądował na pasie lotniska w mieście San Pedro Sula, na północy tego środkowoamerykańskiego kraju.