Holenderski europoseł Barry Madlener ostro skrytykował środowe wystąpienie Donalda Tuska w PE o potrzebie otwartości Europy, mówiąc, że "nie chcemy rumuńskich żebraków i bezrobotnych Polaków w Holandii". To rasizm - odpowiedział socjalista Martin Schulz.
Publikacja: 6 lipca 2011, 14:57 Aktualizacja: 6 lipca 2011, 17:22
"To najgorsze wystąpienie, jakie ostatnio słyszałem. Nie chcemy rumuńskich żebraków, bezrobotnych Polaków w Holandii, nie chcemy płacić na Grecję i nie chcemy europejskich podatków; nie chcemy Turcji w Europie" - wyliczał Madlener z holenderskiej nacjonalistycznej Partii na rzecz Wolności, który w PE jest europosłem niezrzeszonym.
Był to jeden z nielicznych krytycznych głosów podczas posiedzenia w Parlamencie Europejskim w Strasburgu z okazji rozpoczęcia polskiej prezydencji.
Na wypowiedź Madlenera zareagował europoseł Michał Kamiński (PJN), zwracając uwagę, że na rozszerzeniu Unii Europejskiej o państwa Europy Wschodniej zyskały także stare kraje UE. "Ile firmy holenderskie zarobiły na rozszerzeniu? Czy nie widzi pan korzyści dla Holandii, że polscy klienci kupują holenderskie produkty?" - pytał Holendra.
"To nieprawda - ripostował Madlener. - W Holandii mamy bezrobocie, a Polacy pracują taniej albo musimy im płacić zasiłki. Nie widzę żadnych korzyści". "Chcemy ich odesłać do Polski, niech sobie tam zostaną" - dodał.
Po tej wypowiedzi zareagował z kolei lider frakcji socjaldemokratów w PE, Niemiec Martin Schulz, nazywając Madlenera "rasistą", co go oburzyło. Schulz wyjaśnił, że jego zdaniem wypowiedzi, według których Holandia "jest fantastyczna, ale nie chce płacić za Rumunów i Greków, to rasizm". Dodał, że kojarzy mu się to z wypowiedziami w Niemczech przed II wojną światową.
Tusk oświadczył podsumowując debatę, że na "niektóre pytania czy wypowiedzi nie należy reagować w sposób emocjonalny"
Przy okazji Schulz zwrócił uwagę Jerzemu Buzkowi, że to on jako prowadzący posiedzenie powinien zareagować na wystąpienie Madlenera. Przewodniczący PE wyjaśnił, że zareagował już Michał Kamiński, a on nie chce niepotrzebnie podsycać złych emocji.
Tusk oświadczył podsumowując debatę, że na "niektóre pytania czy wypowiedzi nie należy reagować w sposób emocjonalny", ponieważ takie opinie są "kompromitujące dla ich autorów, a nie dla wymienianych nacji".
Do takich wypowiedzi odniósł się później na konferencji prasowej także przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Jego zdaniem te "agresywne uwagi pewnych eurosceptyków i eurofobów" to reakcja na fakt, że "największy nowy kraj UE przychodzi z wielkim entuzjazmem, zaufaniem i optymizmem", jaki "chciałby widzieć w innych stolicach".
"Oni byli rozczarowani, ponieważ Polska przynosi pozytywny przekaz dla przyszłości UE, że ta rozszerzona Unia powinna teraz się pogłębiać. Że potrzebujemy więcej Europy, więcej solidarności i więcej zobowiązań dla wspólnych celów. To było główne przesłanie premiera Tuska" - podsumował Barroso na konferencji prasowej.
1: Haha z IP: 82.26.82.* (2011-07-06 19:08)
A ja mu sie nie dziwie!
Tusku - a moze by tak w Polsce stworzyc wreszcie dla rodakow godziwe warunki?
W POLSCE?
2: taki z IP: 77.253.71.* (2011-07-07 06:52)
Unia Europejska nam pomagała,i powiniśmy być jej wdzięczni , że przygarneli dając zatrudnienie milionom polaków, często borykając się z trudnościami własnymi.
To rząd z panem premierem Tuskiem obiecywał druga Irlandię z uśmiechem na ustach. Naród uwierzył i na obiecankach się to skończyło.
Tak zadowoleni z siebie , niedostrzegli , że inni mają również własne problemy , i myślą najpierw o swoim narodzie , a służbę ( naszych bezrobotnych) chcą zwolnić, bo ich nie stać dalej utrzymywać, mimo że dobrze pracują.
To trzeba było objąć prezydencję w UE, na takim szczeblu dowiedzieć prawdy publicznie , że nas mają już dość , nie chcemy polskich bezrobotnych tak się wyraził europoseł Holenderski do Tuska.
Po takim wystąpieniu jak się czują nasi rodacy za granicą.
To jest dopiero obciach i wstyd dla całego narodu polskiego.
3: Donald obiecał że będą wracać z Irlandii z IP: 84.234.1.* (2011-07-07 07:42)
lecz zapomniał iż myślał o PREZESACH!
Roczne wynagrodzenia sześćdziesięciu trzech szefów polskich giełdowych spółek przekroczyły w ubiegłym roku 1 mln zł - wynika z zestawienia "Rzeczpospolitej" dokonanego na podstawie analizy raportów ponad 200 spółek z warszawskiego parkietu. W roku 2009 takich milionerów było 54.
Średnie wynagrodzenie prezesa giełdowej spółki wyniosło 702 tys. zł.
POzostali Polacy zarabiają dno -na umowę zlecenie!
4: czarnarozpacz z IP: 77.114.210.* (2011-07-07 10:36)
Nie potrzebna dla mnie praca w Holandii ani produkty tego kraju ja chcę pracować i wydawać pieniądze w Polsce i na Polskie produkty których coraz mniej .A pan Tusk to nie wie w jakiej Polsce żyje na pewno nie w takiej jaką ja widzę na codzień ale czy tę Polskę która żyje na skraju ubóstwa widać z okien samolotu którym tak często lata premier do domku na obiadki na pewno nie .
Jak pan premier wytłumaczy się z tego że Holenderski poseł zwraca mu uwagę że nie interesuje się własnym krajem i robi wszystko aby nie stwarzać warukow do pracy swoim obywatelom .
Więc ja się pytam panie premierze czy pan uważa nas Polaków za durniów i dalej będzie nas pan mamić obietnicami bez pokrycia.Może się pan z tej niemocy otrząsnie i stworzy pan grupę ekspertów aby pomogli wybrnąć naszej gospodarce z niemocy jaką pański rząd i te przed panem doprowadziły mój kraj.A Jeśli nie daję pan sobie rady z problemami tego kraju to proszę sobie odpuścić i zająć się swoimi problemami a rządzenie zostawić tym którym zależy na Polsce.
5: ralista polski z IP: 79.193.251.* (2011-08-11 17:55)
pojezdzij sobie prymitywny polaczku po zachodniej europie, a nie znajdziesz miejsca gdzie nie ma polaczkow rzebrzacych o prace , kradnacych i prostytuujacych sie zeby przezyc na zachodzie i poslac kase do kraju w ktory juz dawno by cale ich rodziny zdechly z glodu.
polaczki sa tak potzrebni na zachodzie jak dziura w moscie. polsie produkty nie maja 6zadneju jakosci, zachodnie sa tansze i lepsze pod kazdym wzgledem, polacy to co produkuja niech wysylaja do afryki, i tam pracuja.
6: arnold z IP: 83.5.241.* (2011-08-16 09:52)
polska nigdy nie da ludzia prace tylko mozna zdechnac z glodu kazdy zad obiecuje obiecanki cacanki a ludzie glosuja wiadomo ze zad nic nie zrobi bez pomocyinnych panstw polska byla by biedniejsza niz teraz
Jeden z liderów białoruskiej opozycji: Łukaszenka może utracić poparcie głównych zwolenników

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.