Według Aleksieja Krasowskiego, doradcy Kerimowa w Radzie Federacji, wyższej izbie parlamentu Rosji, senator już w piątek wrócił do ojczyzny, gdy tylko zwrócono mu paszport.

Na razie nie potwierdziły się doniesienia o zwrocie przez władze francuskie rosyjskiemu senatorowi kaucji w wysokości 40 mln euro, dzięki której uniknął po zatrzymaniu osadzenia w areszcie. Nie mógł jednak opuszczać samowolnie Lazurowego Wybrzeża. Niemniej Kermimow za zgodą francuskiego sądu kilkakrotnie przyjeżdżał do Rosji.

Sulejman Kerimow został zatrzymany 20 listopada roku 2017 w Nicei. Francuskie władze podejrzewały go o utworzenie systemu pośredników i firm w celu nabycia kilku willi na Lazurowym Wybrzeżu po zaniżonej cenie, aby uniknąć podatków - piszą rosyjskie media. Przypominają, że Kerimowowi postawiono też zarzut prania pieniędzy. Szkody, jakie z tytułu działań rosyjskiego polityka i biznesmena miał ponieść francuski skarb państwa, szacowano na 400 mln euro.

52-letni Kerimow od roku 2008 w Radzie Federacji reprezentuje Dagestan, rosyjską republikę na Kaukazie Północnym. Za rok 2017 zadeklarował maksymalny dochód wśród członków liczącej 170 miejsc izby wyższej rosyjskiego parlamentu. Według pisma "Forbes" Kerimow zajmuje 21. miejsce na liście najbogatszych biznesmenów Rosji z majątkiem 6,3 mld USD.

O uwolnienie Kerimowa w trakcie dochodzenia aktywnie zabiegali przedstawiciele politycznej, gospodarczej i kulturalnej elity Rosji - pisze portal newsru.com. Przypomina o liście otwartym w sprawie Kerimowa do prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który podpisali m.in. biznesmen Michaił Prochorow, pisarz Wiktor Jerofiejew, szef Sbierbanku German Gref, rzeźbiarz Zurab Cereteli, dyrygent Walerij Giergijew, altowiolista i dyrygent Jurij Baszmiet. Autorzy listu opisywali Kerimowa jako szczodrego mecenasa, człowieka, który pomaga zwłaszcza chorym dzieciom.

Agencja RIA Nowosti pisze w poniedziałek, że francuska prokuratura nie zamierza odwoływać się od orzeczenia sądu, który oczyścił z zarzutów senatora Kerimowa.(PAP)

mmp/ mc/