Czarzasty przekonywał podczas swojego wystąpienia, że SLD jest partią potrzebną na polskiej scenie politycznej.

Wymienił sześć istotnych dla swojej partii założeń. W pierwszej kolejności wskazał na politykę historyczną. "Nigdy się nie zgodzimy, jako SLD, z tym, żeby ludzie, którzy byli aktywni zawodowo do 1990 roku, byli usuwani, żeby były im zabierane prawa nabyte, żeby byli obdzierani z honoru oraz z tego wszystkiego, co było dla nich najważniejsze i było ich dumą" - podkreślił.

Kolejnym ważnym dla SLD założeniem - jak mówił Czarzasty - są sprawy socjalne. "Jeżeli w Polsce jest lepiej, to ludzie, obywatelki i obywatele mają mieć lepiej, ludzie mają korzystać z tego, że ich kraj jest bogaty, że w ich kraju jest więcej pieniędzy, a pieniądze te powinny być sprawiedliwie podzielone" - podkreślił szef Sojuszu.

W jego ocenie w sprawach socjalnych jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. "Chcielibyśmy, żeby najniższa emerytura, najniższa pensja i najniższa renta były takie same, żeby te trzy rzeczy były ze sobą związane, czyli żeby stworzyć taki +program 500 plus+ dla starszego pokolenia po to, żeby ci ludzie mieli namiastkę życia godnego" - podkreślił Czarzasty.

Zadeklarował, że jeśli SLD wejdzie do Sejmu, to te wszystkie sprawy socjalne, na które będzie pokrycie państwa, które wprowadził PiS, zostaną utrzymane.

Następnym wymienionym przez szefa SLD elementem było państwo świeckie. "SLD, wbrew temu, co się pisze, zawsze był za państwem świeckim" - podkreślił Czarzasty.

Zadeklarował, że jeśli jego ugrupowanie wróci do Sejmu, to będzie za tym, żeby wypowiedzieć konkordat. "Jesteśmy za tym, żeby kler został opodatkowany, żeby przychody kościoła były opodatkowane. Jesteśmy za tym, żeby pomoc państwa dla kościoła została ujawniona, bo według naszych informacji to jest 5 mld rocznie" - mówił Czarzasty.

Jak dodał, SLD opowiada się też za tym, żeby religia wróciła ze szkół do sal katechetycznych oraz żeby Episkopat "nie wtrącał się" w bieżące zarządzanie państwem.

Lider SLD zadeklarował jednocześnie, że jego ugrupowanie nigdy nie będzie walczyło z wiarą i ludźmi wierzącymi. "Bo kto w co wierzy i kto z kim śpi jest prywatną, wysublimowaną, wewnętrzną sprawą każdego człowieka" - zaznaczył.

Powiedział też, że Sojusz jest za dalszą integracją UE oraz za silną Polską w Unii. "Jesteśmy również i chce to jasno powiedzieć, (że) wcześniej czy później Polska musi się zmierzyć z wprowadzeniem euro w Polsce, nikt od tego nie ucieknie" - dodał lider SLD.

Jak zaznaczył ważną dla jego partii sprawą jest również społeczeństwo obywatelskie. "A w ramach tego społeczeństwa obywatelskiego - samorządy, silne samorządy" - podkreślił Czarzasty.

Podczas swego wystąpienia szef SLD zaapelował do elektoratu PiS. "Damy wam wszystko to, co daje wam PiS i nie zabierzemy tego, co PiS wam zabiera" - podkreślił.

Przekonywał, że w sprawach socjalnych PiS nie jest jedyną alternatywą. "Jest SLD, przypominamy wam o tym" - zaznaczył.

Czarzasty zwrócił się również do elektoratu PO. "Ile jeszcze się dacie oszukiwać, ile jeszcze będziecie na gładkie słówka bądź mniej gładkie pozytywnie reagowali?" - pytał szef Sojuszu.

"Jesteśmy socjaldemokratyczną partią, która ma system wartości i walczy o sprawy socjalne i to jest właśnie Sojusz Lewicy Demokratycznej. Idziemy do wyborów samorządowych i rozpoczynamy od dziś walkę o elektorat utracony z naszej winy, bo tylko siebie za to obciążamy" - mówił Czarzasty.

Polityk ogłosił również, że na poziomie sejmików jego partia idzie do wyborów pod szyldem Sojusz Lewicy Demokratycznej Lewica Razem.

"SLD wróci do Sejmu - gwarantuję wam to, obiecuję wam to. Sojusz Lewicy Demokratycznej przetrwał i jest wielką siłą i będzie jeszcze mocniejszy" - zadeklarował. Oświadczył, że jeśli SLD nie wróci do parlamentu, to poda się i cały zarząd do dymisji. "Ale mam dla was dobrą informację: nie mam zamiaru tego robić, bo wiem co zrobić, żeby tą partię do Sejmu, a przedtem w wyborach samorządowych i europejskich poprowadzić dobrą drogą" - przekonywał Czarzasty.