40 proc. Rosjan poparłoby Trumpa, a jedynie 8 proc. wolałoby Harris.
Rosyjska propaganda w trakcie kampanii skłaniała się ku Donaldowi Trumpowi jako kandydatowi, który może ograniczyć pomoc wojskową dla Ukrainy i pójść na ustępstwa względem Kremla, jednak w Moskwie nie widać euforii związanej z wynikami wtorkowych wyborów w Stanach Zjednoczonych. Dmitrij Pieskow, rzecznik Władimira Putina, powiedział wczoraj, że „nie wie nic o planach prezydenta pogratulowania Trumpowi w związku z wyborami”, a resort dyplomacji skomentował, że nie ma wielkich złudzeń co do nowego prezydenta, ponieważ „rządząca w USA elita polityczna niezależnie od przynależności partyjnej jest wierna antyrosyjskiej linii powstrzymywania Moskwy”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)