Partia Wolności po pół roku od wyborów porozumiała się z ustępującą partią rządzącą i utworzą nowy gabinet. Jego plany już budzą kontrowersje.
Po prognozowanym w sondażach, lecz mimo wszystko zaskakującym zwycięstwie Wildersa i jego Partii Wolności kolejne ugrupowania holenderskie wykluczały możliwość nawiązania koalicji. Szczególnie dla Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) – rządzącego ugrupowania Marka Ruttego sojusz z populistami – jak określali ludzi Wildersa – był nie do pomyślenia. Po pół roku jednak koalicja, która wydawała się niemożliwa, powoli staje się faktem, a marginalizowany lider zwycięskiego ugrupowania Geert Wilders nie zostanie co prawda premierem, ale będzie miał kluczowy wpływ na rząd.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.