Kremlowskie trolle mieszają w kampanii prezydenckiej w USA

Rudy Giuliani przysłuchuje się wystąpieniu prezydenta Donalda Trumpa na konferencji prasowej w Białym Domu. 27 września 2020 r.
Rudy Giuliani przysłuchuje się wystąpieniu prezydenta Donalda Trumpa na konferencji prasowej w Białym Domu. 27 września 2020 r.Getty Images / fot. Joshua Roberts/Getty Images
1 kwietnia 2024

Informator FBI, którego zeznania miały pomóc Trumpowi wygrać wybory, okazał się kremlowskim trollem.

W czerwcu 2020 r., niespełna pół roku przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w USA, wieloletni informator FBI Alexander Smirnov sprzedał swojemu oficerowi prowadzącemu sensacyjną pogłoskę: Joe Biden i jego syn Hunter wzięli po 5 mln dol. łapówki od ukraińskiego oligarchy, właściciela koncernu gazowego Burisma. Miało się to wydarzyć pięć lat wcześniej, kiedy obaj byli mocno zaangażowani na Wschodzie: Biden senior jako wiceprezydent odpowiadał za relacje dyplomatyczne z Kijowem, a junior pracował na lukratywnej posadzie w Burismie (którą zresztą dostał dzięki nazwisku).

Latem 2023 r. tajna notatka FBI z rewelacjami Smirnova trafiła w ręce sojuszników Trumpa. Republikańscy kongresmeni ogłosili, że mają w końcu niezbite dowody na matactwa Bidena, które otwierają drogę do jego impeachmentu. Upomnienia śledczych, że to niepotwierdzone insynuacje, zignorowali.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.