Zabójstwo Nawalnego przypomina Zachodowi, czym jest Rosja Putina

nawalny putin
Manifestacja pod Ambasada Federacji Rosyjskiej w związku ze śmiercią Aleksieja Nawalnego Agencja Wyborcza.pl / Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
19 lutego 2024

Wieści z USA nie napawają optymizmem, więc czas uwierzyć w siebie i wziąć sprawy obronności w swoje ręce – takie deklaracje dominowały u przedstawicieli Europy na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Sześćdziesiąt głów państw i ponad 80 ministrów zjechało w tym roku na zakończoną w niedzielę Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa. Pojawiła się też chińska delegacja na czele z szefem MSZ Wangiem Yi. Czołowi politycy w Europie mają coraz większą świadomość, że obronność należy traktować poważniej. Dojść do takich wniosków pomogły zapewne także ostatnie mroczne wydarzenia ‒ śmierć Aleksieja Nawalnego w kolonii karnej na Syberii (w Monachium spontaniczne przemówienie wygłosiła jego żona Julia) i wycofanie się ukraińskiej armii z Awdijiwki w obwodzie donieckim. A do tego należy dodać trwającą blokadę amerykańskiego pakietu dla Ukrainy przez część republikanów w Kongresie oraz doniesienia wywiadu USA, że Rosja pracuje nad kosmiczną bronią nuklearną, która mogłaby zniszczyć satelity.

Aby nieco uspokoić Europejczyków, Amerykanie do Monachium wysłali Kamalę Harris, co chyba nie jest skuteczną taktyką. Bo trudno o rozluźnienie, gdy wiceprezydent USA mówi, że „jest tylko plan A polegający na zapewnieniu Ukrainie wszystkiego, co potrzebuje”. Jeśli to prawda, Waszyngton nie realizuje żadnego planu. 

Nieporadnie poruszająca się w tematach między narodowych Harris zapewniała też, że w Kongresie jest dla Ukrainy ponadpartyjne poparcie. To, delikatnie mówiąc, myślenie życzeniowe. W Europie odbieramy jednak amerykańskie stacje telewizyjne i widzimy, że republikanie w sprawie są podzieleni. W roku wyborczym Harris chodziło jednak o okrągłe słówka i przytulanie sojuszników. Taką kampanijną jazdę po punktach obowiązkowych wiceprezydent w Monachium zrealizowała. A jak USA w świecie nie wyjdzie? To wtedy będzie wina tych paskudnych trumpistów. To wygodna, ale uproszczona wizja polityki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.