Trzeba coś zrobić, aby pomóc maltretowanym i katowanym dzieciom. System nie działa

Marsz ku pamięci Arthura Labinjo-Hughesa, zabitego przez ojca i jego partnerkę. Birmingham, 11 grudnia 2021 r.
Marsz ku pamięci Arthura Labinjo-Hughesa, zabitego przez ojca i jego partnerkę. Birmingham, 11 grudnia 2021 r.Getty Images / fot. Tony Marshall/Getty Images
21 maja 2023

Brytyjskie służby już 20 lat temu dostały narzędzie do wykrywania śmiertelnego zagrożenia dzieci w rodzinie. System jednak wciąż nie działa, co potwierdzają i statystyki, i poszczególne – przerażające – przypadki.

20 lat temu Wielka Brytania zobaczyła koszmar, jaki może się wydarzyć, gdy instytucje mające chronić dzieci zawodzą. Victoria Climbié, radosna, uśmiechnięta, entuzjastyczna dziewczynka, w ciągu miesięcy została skatowana na śmierć przez swoich opiekunów (…). Od publikacji raportu w tej sprawie dokonano wielu zmian. A jednak dzieci wciąż tracą życie w najokrutniejszych okolicznościach na skutek nadużyć i zaniedbań” – gorzko konstatowała we wstępniaku redakcja „Guardiana” w kwietniu 2022 r.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.