Na niecałe dwa tygodnie przed amerykańskimi wyborami parlamentarnymi republikanie czują się pewnie – wczoraj zajmujący się prognozami PredicIt dawał im 90 proc. szans na odbicie Izby Reprezentantów i 67 proc. na przejęcie kontroli nad Senatem. Demokraci tracą w sondażach na finiszu kampanii, nie sprzyja im zaniepokojenie Amerykanów sytuacją gospodarczą i przekraczającą 8 proc. inflacją. A także niskie, oscylujące wokół 40 proc. poparcia, notowania Joego Bidena, którego partyjni stratedzy zdecydowali się nie eksponować przesadnie na wiecach z kandydatami.
Dobry wynik wyborczy republikanów byłby bez wątpienia sukcesem Donalda Trumpa i jego niezmiennie popularnego ruchu Make America Great Again. W partyjnych republikańskich prawyborach wspierani przez niego kandydaci uzyskali mnóstwo nominacji, jest niemal pewne, że w następnym roku na Kapitolu zobaczymy jeszcze więcej jego lojalistów. Głoszących, wbrew partyjnej wierchuszce, konieczność rewizji wsparcia USA dla Ukrainy.