Przed spotkaniem z indyjskim przywódcą von der Leyen podkreśliła na Twitterze, że Unia Europejska jest dla Indii trzecim najważniejszym partnerem handlowym i jednym z głównych inwestorów nad Gangesem. Zapowiedziała przy tym rozpoczęcie negocjacji nowych umów handlowych i inwestycyjnych. W krótkim przemówieniu przed rozpoczęciem rozmów europejska polityk podkreśliła wspólnotę demokratycznych wartości łączącą demokratyczne Indie z krajami UE. Wśród tematów rozmów miała się znaleźć także wojna w Ukrainie oraz relacje Indii z Rosją.

Brytyjski dziennik „Financial Times”, powołując się na wysokiego rangą unijnego urzędnika, ocenił w niedzielę, że UE będzie starała się pomóc Indiom zmniejszyć ich uzależnienie od Rosji, oferując alternatywy m.in. w dziedzinie obronności oraz sprowadzania nawozów. Według gazety strona unijna w czasie rozmów ma także podkreślić swoje oczekiwania związane z nieobchodzeniem nałożonych na Rosję unijnych sankcji.

Największy demokratyczny kraj świata nie potępił dotąd Rosji za jej napaść na Ukrainę, ani nie poparł marcowej rezolucji zgromadzenia ogólnego ONZ, w której 141 państw wskazało ten kraj jako agresora i wezwało władze w Moskwie do wycofania stamtąd swoich wojsk. Premier Modi kilkakrotnie wezwał jednak do zawieszenia broni.

Reklama

Indie importują z Rosji większość swojego sprzętu wojskowego i współpracują z tym krajem w dziedzinie bezpieczeństwa. Jak oceniają indyjscy komentatorzy, władze w Delhi obawiają się także, że nacisk społeczności międzynarodowej na Moskwę może doprowadzić do ściślejszego sojuszu Rosji z Chinami, których dalsze wzmocnienie budzi nad Gangesem duże obawy.

Tomasz Augustyniak (PAP)