Dać się wypluć na własnych warunkach. Sylwetka Anatolija Czubajsa

Anatolij Czubajs
<p>Anatolij Czubajs</p>PAP Archiwalny / Boris Razganow
25 marca 2022

Emigracja może uchronić Anatolija Czubajsa przed poważniejszymi konsekwencjami niż wyrzuty sumienia. Bo w rosyjskim życiu kogoś wsadzają, ale kogoś wysadzają

19 marca Anatolij Czubajs uczcił na Facebooku 66. urodziny Jegora Gajdara, nieżyjącego już współautora rosyjskich reform lat 90. „W naszych sporach o przyszłość Rosji nie zawsze się z nim zgadzałem. Ale najwyraźniej Gajdar lepiej rozumiał ryzyka strategiczne, a ja nie miałem racji” - napisał. Gajdar przed śmiercią w 2009 r. ostrzegał, że nostalgia za radzieckim imperium i chęć jego szybkiego odbudowania doprowadzi do katastrofy.

- Jeśli kilka dni temu po naszym mieście chodzili ludzie z plakatami „Dobić piątą kolumnę!”, a dziś zabijają Borisa Niemcowa, to zastanówmy się, co będzie jutro - powiedział Czubajs w 2015 r., tuż po śmierci kolegi, którego część opozycji nazywała sumieniem Rosji.

Cały świat już wie, co przyszło jutro. Czubajs też - i dlatego jest jednym z pierwszych przedstawicieli rosyjskiej elity, którzy ze względu na niezgodę na inwazję na Ukrainę porzucili ciepły stołek i wyjechali za granicę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.