Jakich działań spodziewa się pan po stronie Turcji w najbliższym czasie? Będzie próbowała balansować między Rosją a Ukrainą?
Sądzę, że tureccy politycy teraz sobie wszystko kalkulują. Decyzje będą zależały od tego, co zrobią NATO i Rosja, a właściwie kluczowe jest to, jak Turcy będą ich działania postrzegać. Jeśli Sojusz Północnoatlantycki podejmie działania, które Turcja uzna za wystarczająco silną odpowiedź na działania rosyjskie, to niewykluczone, że zwróci swoją politykę w jeszcze bardziej proukraińskim kierunku. Natomiast jeśli NATO podejmie działania, które będą przez Turków postrzegane za niewystarczające, dla Turcji będzie to kolejny dowód, że nie jest efektywnym sojuszem. Turcja ma zupełnie inne spojrzenie na NATO niż my, bo mają swoje doświadczenia z wojny w Syrii. W takiej sytuacji możemy mieć problem z przyszłością Turcji w Sojuszu, bo może ona dojść do wniosku, że NATO nie jest przydatne dla jej bezpieczeństwa.