Jedynym niezależnym kandydatem, któremu udało się zdobyć mandat, jest Tik Chi-yuen. Mężczyzna był liderem opozycyjnej Partii Demokratycznej, ale odszedł z niej w 2015 r. z powodu nieporozumień dotyczących współpracy z Pekinem. 82 z 90 mandatów trafiło w ręce członków prochińskiego obozu. Powiązania polityczne pozostałych siedmiu zwycięzców są niejasne.
W marcu władze komunistyczne wprowadziły kontrowersyjne zmiany do miejskiego systemu wyborczego. Zgodnie z zapisami rezolucji o „patriotach zarządzających Hongkongiem” zaledwie 20 ustawodawców może zostać wybranych bezpośrednio przez obywateli. 40 członków 90-osobowej rady nominuje teraz prochińska Komisja Wyborcza, a 30 – grupy interesów zawodowych, które również skłaniają się ku Pekinowi. W dotychczas obowiązującym systemie w miniparlamencie zasiadało 70 członków, spośród których połowę wybierali mieszkańcy.