Bliskowschodni przywódcy przygotowują się na możliwość zerwania prowadzonych w Wiedniu negocjacji nuklearnych z Iranem. Wysoki poziom wzbogacania uranu przez Teheran i groźba użycia siły przez Izrael wzmocniły obawy, że trwające spory mogą przerodzić się w otwarty konflikt w regionie.
Sytuacji nie poprawia słabnące zaangażowanie Stanów Zjednoczonych. Te wciąż utrzymują silną obecność wojskową na Bliskim Wschodzie, ale uwaga Amerykanów skupiła się na agresywnych działania Chin wobec Tajwanu i ryzyku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Na horyzoncie pojawia się także spór Zjednoczonych Emiratów Arabskich z władzami USA o zakup myśliwców F-35 i innej zaawansowanej broni. Władzom w Abu Zabi obiecano w ubiegłym roku, że jeśli podpiszą porozumienie o normalizacji stosunków z Izraelem, będą mogły takiego zakupu dokonać. Teraz USA zaczynają stawiać uciążliwe wymogi dotyczące bezpieczeństwa, co skłania ZEA do wycofania się z umowy.