Szef dyplomacji nazwał obecną sytuację krytycznym momentem dla Ameryki i jej globalnego przywództwa. Stwierdził, że fundusze pomogą zrealizować priorytety w zakresie bezpieczeństwa narodowego.

„Przed nami poważne wyzwania, w tym powstrzymanie Covid-19, stawienie czoła kryzysowi klimatycznemu, wspieranie globalnego ożywienia gospodarczego. (…) Musimy ożywić nasze sojusze i partnerstwa, pokonać konkurencję ze strony Chin, bronić międzynarodowego porządku przed tymi, którzy chcieliby go podważyć, odnowić wartości demokratyczne w kraju i za granicą oraz przeciwstawić się złowrogim działaniom naszych przeciwników” – argumentował Blinken.

Wyszczególnił m.in., że 10 mld dolarów resort chciałby przeznaczyć na programy związane z globalnym zdrowiem, 2,5 miliarda dolarów na międzynarodowe programy klimatyczne. Zapowiadał podwojenie wysiłków na batalię o zagrożoną demokrację. 2,8 mld dolarów pragnąłby wyasygnować na wspieranie na świecie praw człowieka, demokracji, niezależne media i społeczeństwo obywatelskie. 300 mln dolarów zasiliłoby Narodowy Fundusz na rzecz Demokracji

Reklama

Kompleksowa strategia w celu usunięcia podstawowych przyczyn nielegalnej migracji z Ameryki Środkowej objęłaby zainwestowanie 861 mln dolarów w regionie. Stanowiłoby to pierwszy krok w kierunku czteroletniego zobowiązania w wysokości 4 mld dolarów na zapobieganie przemocy, zmniejszenie ubóstwa, ograniczenie endemicznej korupcji, edukację i wzrost zatrudnienia.

„Budżet przywróci przywództwo USA w dziedzinie pomocy humanitarnej, z prośbą o 10 mld na wsparcie uchodźców, ofiar konfliktów i innych wysiedleńców, a także na odbudowę naszego programu przyjmowania uchodźców” – wyjaśniał sekretarz stanu.

Na 3,6 mld dolarów oszacował wysokość składek na międzynarodowe organizacje, inicjatywy i wysiłki pokojowe.

„Podczas gdy Chiny i inni intensywnie działają, aby nagiąć organizacje międzynarodowe do ich światopoglądu (…) musimy zapewnić, że pozostaną zakorzenione w wartościach, zasadach i regułach, które umożliwiły nasz wspólny postęp przez tak wiele dekad” – podkreślił Blinken.

Nawiązywał do środków na rekrutację, szkolenie, w tym prawie 500 dodatkowych stanowisk w służbie zagranicznej i cywilnej, co byłoby największym wzrostem zatrudnienia w resorcie od dekady. Wskazał na potrzebę modernizacji technologii i bezpieczeństwo cybernetyczne chroniące ambasady i konsulaty.

„Nasze bezpieczeństwo narodowe zależy nie tylko od siły naszych sił zbrojnych, ale także od naszej zdolności do prowadzenia skutecznej dyplomacji i rozwoju” – ocenił Blinken.