Jak informuje RTE, 20-stronicowy list został wysłany do KE w piątek wieczorem i stanowi formalną odpowiedź brytyjskiego rządu na postępowanie, wszczęte przez nią 15 marca. Było to następstwem decyzji Londynu o jednostronnym zawieszeniu niektórych wymogów protokołu oraz o przedłużeniu okresu karencji bez konsultacji z UE.

Protokół jest częścią umowy o warunkach brexitu i przewiduje przeprowadzanie kontroli towarów wysyłanych z Wielkiej Brytanii (Anglii, Szkocji i Walii) do Irlandii Północnej, aby uniknąć kontroli na wyspie Irlandia. W efekcie powstała faktyczna granica handlowa wewnątrz Zjednoczonego Królestwa.

Początkowo Londyn i Bruksela uzgodniły trzymiesięczny okres karencji, ale w marcu brytyjski rząd, reagując na fakt, że importerzy nie są jeszcze gotowi na nowe zasady, jednostronnie opóźnił termin wprowadzenia kontroli.

Reklama

W piśmie brytyjski rząd odrzucił pogląd, że jego jednostronne posunięcia naruszyły umowę o wystąpieniu z UE i wymienił szereg czynników, które - jego zdaniem - zmusiły go do podjęcia jednostronnych działań w sprawie protokołu, m.in. wpływ pandemii koronawirusa oraz ogólne zobowiązania wynikające z protokołu. Wskazano na trudności w tworzeniu placówek celnych w czasie pandemii.

Jak twierdzi RTE, brytyjski rząd skrytykował też KE za podjęcie działań prawnych zamiast "dialogu politycznego" i elastycznego podejścia. Przedstawił też szereg oskarżeń wobec KE m.in. w związku z tym, że nie uwzględnia obaw północnoirlandzkich unionistów odnośnie do protokołu. Wskazał, że protokół przyczynił się do zamieszek, które wybuchły w Irlandii Północnej w kwietniu. Podkreślono skutki niedostarczania paczek oraz wpływ nowych wymogów dla osób przywożących zwierzęta domowe - w tym psy przewodniki - z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej.

W liście przypomniano też, że to UE jako pierwsza - 29 stycznia - powołała się na art. 16 protokołu, który pozwala na jego zawieszenie w szczególnych sytuacjach (choć UE się z tego wycofała po kilku godzinach). Napisano również, że Wielka Brytania zastrzega sobie prawo do uruchomienia art. 16 protokołu. "Zjednoczone Królestwo nie podjęło kroków na mocy art. 16 protokołu, ale zastrzega sobie pozycję w odniesieniu do jego potencjalnego zastosowania do obecnej rozwijającej się sytuacji w Irlandii Północnej" - napisano.

Jak przypomina RTE, w marcu ubiegłego roku UE zasugerowała, że Wielka Brytania mogłaby przedłużyć okres przejściowy po brexicie ze względu na wpływ rozpoczynającej się pandemii, co dawałoby więcej czasu na przygotowanie się do protokołu. Wówczas jednak Londyn wykluczył taką możliwość.