Czy Super Mario „zrobi wszystko, co trzeba”

Italian government sworn in
epa09009575 A handout photo made available by Chigi presidential palace showing Prime Minister Mario Draghi during the handover ceremony at Chigi Palace Premier's office in Rome, Italy, 13 February 2021. Former European Central Bank (ECB) chief Mario Draghi has been sworn in as Italy's prime minister after he put together a government, securing broad support across political parties following the previous coalition's collapse. EPA/FILIPPO ATTILI HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.nieznane / FILIPPO ATTILI HANDOUT
17 lutego 2021

Wielkie nadzieje wiązane z nowym premierem Mario Draghim mogą rozbić się o polityczną rzeczywistość we Włoszech

Duże oczekiwania wobec nowego szefa rządu nad Tybrem mają nie tylko sami Włosi, ale również Unia Europejska. W sobotę, w dniu zaprzysiężenia nowego rządu, kierująca Komisją Europejską Ursula von der Leyen napisała na Twitterze, że doświadczenie Draghiego jest wyjątkowo cennym nabytkiem dla Włoch i całej Europy.

Nic dziwnego, że wszystkie oczy są skierowane teraz na Draghiego. Nazywanemu „Super Mariem” od bohatera gier wideo 73-letniemu ekonomiście przypisuje się uratowanie strefy euro w szczycie kryzysu w 2012 r. Wówczas jako szef Europejskiego Banku Centralnego zapowiedział, że „zrobi wszystko, co trzeba” (z ang. „do whatever it takes”) i te cztery słowa, dzisiaj już słynne, wystarczyły, by zmienić nastawienie rynków. Draghi zdecydował się na bezprecedensowe skupowanie papierów dłużnych najbardziej zadłużonych państw w strefie euro, co oddaliło widmo jej rozpadu. Ale prezesowi EBC marzyła się dalsza integracja Eurolandu. Unia bankowa miała być wzmocniona poprzez system gwarantowania depozytów, a unia dla rynków kapitałowych – pomóc przedsiębiorstwom w pozyskiwaniu kapitału ponad granicami. Tych planów po odejściu Draghiego z europejskiej polityki w 2019 r. do tej pory nie udało się zrealizować. Teraz „Super Mario” powróci do Brukseli jako jeden z 27 przywódców zasiadających przy najważniejszym stole rozmów – w Radzie Europejskiej i zapewne zacznie z powrotem forsować swoje pomysły, wzmacniając skrzydło zwolenników pogłębionej integracji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.