W ostatnich dniach mapa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazująca poziom wód w rzekach pełna jest czarnych oznaczeń sygnalizujących strefę stanów niskich. Jednocześnie Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa podając klimatyczny bilans wodny za okres 11.05-10.07.2022 donosi, że w całym kraju występował deficyt wodny dla roślin uprawnych. Media zaś pełne są informacji o coraz gorszej sytuacji hydrologicznej - tak w Polsce, jak i w dużej części Europy - ilustrując je zdjęciami tego, co zostało z niektórych odcinków Sanu oraz z rzeki Pad - największej i najdłuższej rzeki Włoch.

Takie informacje mogą budzić niepokój. Nie tylko w kontekście trwającego lata, ale także w perspektywie czekającej nas przyszłości. O tym, jak sytuacja wygląda z perspektywy hydrologa, postanowiliśmy dowiedzieć się zapraszając do studia dr hab. prof. UW Artura Magnuszewskiego z Zakładu Hydrologii Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych. Nasz gość tłumaczył min.:

  • skąd bierze się woda w rzekach i dlaczego jest jej obecnie tak mało,
  • czy zmierzamy do katastrofy, a może jest to tylko sytuacja przejściowa,
  • jaki wpływ na zasoby wodne ma zanik wiosny i jesieni,
  • co to jest woda zielona i woda niebieska,
  • jaka jest sytuacja wód podziemnych w Polsce, czy mogą być naszym ratunkiem i jaki wpływ ma na nie susza,
  • jakie działania systemowe mogą ograniczyć niedobory wody,
  • jaka jest rola małej retencji i systemów melioracji,
  • co może zmienić zalesianie,
  • jakie jest znaczenie dużych zbiorników wodnych,
  • co to jest ekohydrologia i jak możemy budować duże zbiorniki retencyjne ograniczając ich negatywny wpływ na środowisko.
Reklama

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.