Czy wytrzymamy wyścig zbrojeń? Dla kraju, który sąsiaduje z Rosją, wydatki na obronność to obecnie konieczność [OPINIA]

Granatnik podwieszany GP 40 mm dla karabinków Grot został zamówiony w liczbie ponad 4 tys. sztuk w 2021 roku. Broń została opracowana w ramach projektu Tytan.
Granatnik podwieszany GP 40 mm dla karabinków Grot został zamówiony w liczbie ponad 4 tys. sztuk w 2021 roku. Broń została opracowana w ramach projektu Tytan.PGZ SW/Materiały prasowe
12 kwietnia 2025

Bezpieczeństwo jest kosztowne. I to bardzo. Ale wydatki na obronność to nie tylko czołgi, samoloty czy amunicja. Inwestycje w bezpieczeństwo to długoterminowe zobowiązanie, które wymaga strategicznego planowania. Paradoksalnie, wyścig zbrojeń może być kołem zamachowym innowacji oraz istotnym elementem rozwoju gospodarczego.

Sukces Doliny Krzemowej bądź izraelskiej sceny technologicznej w dużej mierze opierał się na wydatkach zbrojeniowych oraz poszukiwaniach nowych technologii wojskowych. W świecie globalnej rywalizacji geostrategicznej oraz partnerstwa popartego siłą, kluczowe pytanie brzmi: czy Polska wykorzysta tę szansę?

Armaty czy masło

Dla kraju, który sąsiaduje z Rosją, wydatki na zbrojenia to obecnie konieczność. Ale czy w obliczu rosnącego zagrożenia jesteśmy w stanie uchronić naszą gospodarkę przed zapaścią? Czas zastanowić się nad tym, co zrobić, byśmy wytrzymali wyścig zbrojeń. Wiceszef MON Cezary Tomczyk stwierdził, że co najmniej połowa wydatków na uzbrojenie powinna zostać w rodzimym przemyśle. To pokazuje, że myślenie w kontekście obniżania efektywnego kosztu zbrojeń zaczyna się pojawiać w naszej klasie politycznej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.