Wyciszanie NIK na czas kampanii. Banaś traci kontrolę nad kolegium

Marian Banaś, prezes NIK
Prezes NIK Marian Banaś PAP / Andrzej Jackowski
6 września 2023

Marian Banaś za chwilę straci kontrolę nad kolegium NIK, które odpowiada m.in. za plan pracy izby, jej budżet czy uchwala ważne dokumenty, w tym absolutorium dla rządu. Dziś rozpoczyna się ostatnie posiedzenie kolegium w sześcioosobowym składzie, który w większości uchodzi za przychylny prezesowi izby. 

Od jutra kolegium będzie złożone tylko z trzech osób – szefa NIK i dwóch skonfliktowanych z nim wiceprezesów. Pozostałym wygasną trzyletnie kadencje. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek konsekwentnie blokuje kolejne kandydatury przedkładane przez Banasia. Paraliż kolegium Najwyższej Izby Kontroli może utrudnić jej publikację raportów. W tym tych niewygodnych dla władzy.

Gremium powinno liczyć co do zasady 19 członków (poza prezesem i jego zastępcami to przedstawiciele nauk prawnych lub ekonomicznych czy radcowie prezesa NIK – powoływani przez marszałka Sejmu na wniosek szefa NIK). Dziś jest w nim zaledwie sześć osób, bo marszałek Sejmu Elżbieta Witek konsekwentnie nie daje zielonego światła kandydatom przedkładanym przez Mariana Banasia, prezesa izby. A jutro zostaną trzy. 7 września kończą się bowiem kadencje kolejnych trzech osób reprezentujących kontrolne jednostki organizacyjne NIK lub radców prezesa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.