- Słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych o tym, że Zachód wytrwa, są kluczowe, ale ta obietnica powinna być niejako odnawiana rok w rok, czemu służą m.in. tego typu przemówienia, i oczywiście poparta działaniami - uważa Jakub Graca Instytut Nowej Europy.
Minęło 11 miesięcy i prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden znów przemówił w Warszawie. Jakie są pana wrażenia po wystąpieniu? Czym ta przemowa różniła się od tej sprzed roku?
Dla Polski to duże wyróżnienie i docenienie naszej roli. Oba przemówienia były ładne, podniosłe, pełne pochwał, wielkich słów i podkreślające zobowiązania sojusznicze - czyli dokładnie takie, jakie powinny być. Ich wartość jest głównie symboliczna, co im jednak zupełnie nie umniejsza. Mamy dobry czas dla Polski. Bądźmy jednak ostrożni z ocenami, że oto staliśmy się sojusznikiem Stanów Zjednoczonych numer jeden w Europie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.