"Uważam, że Solidarna Polska nie powinna poprzeć i nie poprze w tej wersji takiego projektu" - poinformował na antenie Polsat News Wójcik. Ocenił, że prezydencki projekt zmiany ustawy o SN "pogłębi chaos, anarchię".

Dopytywany, czy Solidarna Polska odmawia wobec tego pracy nad prezydenckim projektem, Wójcik powiedział, że "w żadnym razie". "Jesteśmy absolutnie gotowi na to, aby współpracować, jesteśmy otwarci na tę współpracę". "Jednak wydaje mi się, że powinny te prace w zupełnie inny sposób przebiegać" - dodał.

"Wolałbym, żeby przed panią (Ursulą) von der Leyen (szefową Komisji Europejskiej) ten projekt widział polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro" - podkreślił Wójcik. "Kiedy przygotowujemy jakiekolwiek projekty, to zawsze rozmawiamy z różnymi interesariuszami, z ludźmi, którzy mają wpływ na określony projekt, środowiskiem, którego dotyczy dany projekt (...) Tak się tworzy projekt" - dodał.

Reklama

"Mam żal, dlatego że ten projekt powinien widzieć minister sprawiedliwości. Tym bardziej, że były prace nad innym projektem. Ten projekt został przekazany panu prezydentowi i niestety, według mojej wiedzy, nie otrzymaliśmy odpowiedzi, czy pan prezydent przychyla się do tego, co w tym projekcie się znajduje" - mówił Wójcik.

Reklama

Poinformował także, że "minister sprawiedliwości w najbliższym czasie odniesie się do projektu pana prezydenta". "Solidarna Polska to dziewiętnaście osób w parlamencie" - zaznaczył. "Będziemy musieli się odnieść do tego projektu i dyskutować na temat tych propozycji, m.in. weryfikacji sędziów" - zapewnił.

"Pan prezydent przedstawia taki projekt. Rozumiem, że jest to jakiś pomysł jego doradców, który w jakimś stopniu kwestionuje w istocie jego (prezydenta)prerogatywy" - zaznaczył Wójcik.

W ubiegłym tygodniu prezydent Duda skierował do Sejmu projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, który zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej i powstanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Zgodnie z propozycją spośród wszystkich sędziów SN, z wyjątkiem m.in. prezesów izb SN, mają zostać wylosowane 33 osoby, spośród których prezydent wybierze na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

W kwietniu 2018 r. weszła w życie nowa ustawa o SN, na mocy której m.in. powstała Izba Dyscyplinarna SN. W kwietniu 2019 r. KE wszczęła procedurę naruszenia prawa UE w związku z wprowadzeniem przepisów ustanawiających Izbę Dyscyplinarną oraz jej funkcjonowaniem w kwestii postępowań dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych, następnie zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE. TSUE orzekł w lipcu 2021 r., że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii.

14 lutego 2020 r. weszła w życie nowelizacja m.in. Prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym, które m.in. rozszerzyły odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadziły zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. KE uznając, że przepisy naruszają prawo Unii, wniosła w kwietniu 2021 r. do TSUE skargę o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Komisja wystąpiła też z wnioskiem o zarządzenie wobec Polski środków tymczasowych.

TSUE 14 lipca 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Na początku września Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie tej decyzji TSUE. Pod koniec października TSUE poinformował, że Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz KE kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie.

W lecie ubiegłego roku likwidację Izby Dyscyplinarnej zapowiadał wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak uzasadniał, izba ta nie sprawdziła się. Także premier Mateusz Morawiecki mówił, że Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana. Ministerstwo Sprawiedliwości informowało, że projekt reformujący SN jest przygotowywany.

W ostatnim czasie Izba Dyscyplinarna SN nie orzekała w większości spraw dotyczących sędziów, rozstrzygając jednak pewne takie sprawy. Działo się tak m.in. w związku z zarządzeniami I prezes SN Małgorzaty Manowskiej z sierpnia i listopada ub.r., zgodnie z którymi nowe sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów miały trafiać do sekretariatu I prezesa SN. Zarządzenia te obowiązywały do 31 stycznia 2022 r.(PAP)

Autorka: Anna Kruszyńska