- NIK powinna mieć uprawnienia i pełny dostęp do działań służb. Aby nie było obawy, że coś zostanie ukryte przed opinia publiczną - mówi Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Podchodzę do tego spokojnie. Uważam, że to gra polityczna zmierzająca do tego, by przejąć NIK, który jest ostatnim niezależnym organem, broniącym demokracji i wolności.
Gdyby były podstawy, to dawno bym się zrzekł. Jestem w stanie udowodnić swoją niewinność przed sądem. Ale uważam, że to podobny przypadek, jaki miał miejsce w przypadku prof. Romualda Szeremietiewa, który dopiero po 10 latach mógł w sądzie udowodnić swoją niewinność.
Nie mam gwarancji, że ze strony rządzących spotkam się z pełną niezależnością i transparentnością, w związku z czym uważam, że nic nie stoi na przeszkodzie, by dotrwać do końca kadencji. Po jej zakończeniu poddam się spokojnie procesowi sądowemu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.