Dla partii politycznych – zwłaszcza małych, jak ugrupowanie Zbigniewa Ziobro – takie wyjątkowe wybory w środku kadencji to okazja do przypomnienia o własnej tożsamości – mówi Ewa Leniart.
Stolica Podkarpacia stała się areną walki głównych sił politycznych. Dla opozycji to szansa odegrania się za przegrane poprzednie wybory, dla PiS potwierdzenie, że nadal wygrywa. Startuje pani w wyborach lokalnych czy faktycznie ogólnopolskich?
Chcę zostać prezydentem Rzeszowa. Wszystko inne traktuję jako próbę wtłoczenia mnie w wymiar ogólnopolski.
Pozostało 95% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.